Home
Rajd rowerowy z wizytą w gminie Pokrzywnica
Wpisany przez Izabela Mazińska   
wtorek, 10 lipca 2018 11:57


Pierwszy dzień lipca nie miał zamiaru rozpieszczać pogodą uczestników 29. rajdu rowerowego „Od wschodu do zachodu”. Zbierające się nad głowami ciężkie, deszczowe chmury nie odstraszyły doświadczonych uczestników i w samo południe ponad 40 rowerzystów pod czujnym okiem pani Izabeli Mazińskiej wyruszyło na wyprawę do Pokrzywnicy – miejscowości w sąsiednim powiecie pułtuskim stanowiącej w XVII wieku własność rodu Pokrzywnickich herbu Grzymała.
Trasa przejazdu prowadziła niezbyt uczęszczanymi drogami, co sprawiało, że zarówno starsi jak i młodsi cykliści mogli czuć się bezpieczni. Wyprawa przez zielone okolice Krzyczek pozwoliła odetchnąć od miejskiego zgiełku. W tak przyjemnym otoczeniu rowerzyści dotarli do Błędostowa, gdzie stoi kościół parafialny parafii Nawiedzenia NMP w Smogorzewie Pańskim.
Tamtejszy proboszcz, ksiądz Jarosław Bukowski chętnie przedstawił gościom historię parafii, o której wspomniano już w 1400 roku, jak również historię samego kościoła, którego nie oszczędzały wichry historii. Budynek spłonął bowiem około1800 roku a podczas II wojny światowej, kiedy przez Błędostowo przebiegał front walk niemiecko – radzieckich, wieża kościoła została zburzona z przyczyn strategicznych. Do tej pory ludzie mieszkający w okolicy znajdują na polach pamiątki świadczące o walkach, w których zginęło wielu żołnierzy. Ksiądz Bukowski opowiedział także o objawieniach maryjnych w XIII – XVI wieku ,jak również o cudownym źródełku, które według przekazów płynęło w niedalekiej odległości od kościoła oraz o słynącym łaskami obrazie Matki Boskiej Smogorzewskiej, po którym ślad zaginał podczas pożaru.
Postacią, o której warto wspomnieć przy okazji rozważań o historii parafii w Smogorzewie jest ksiądz Jan Siek, zmarły w 1995 r. , znawca ziół, który pomógł wielu osobom w ciężkich chorobach. Jego imieniem w 2017 roku została nazwana Szkoła Podstawowa w Smogorzewie.
Ciekawą inicjatywą proboszcza jest biblioteka w kościele. Regały stoją przy wejściu i każdy może wybrać książki, które go interesują. Kolekcja liczy obecnie ponad 600 woluminów. Tematyka zbiorów, jak przystało na miejsce, jest religijna i patriotyczna. Drzwi stoją otworem od 6:00 do 21:00.
Pożegnawszy miłego gospodarza peleton ruszył do głównego celu podróży – Pokrzywnicy.
Rowerzyści podziwiali tam nowoczesną bryłę kościoła. Ksiądz Mirosław Borkowski, proboszcz parafii św. Józefa, także chętnie opowiadał gościom o historii pokrzywnickiej świątyni pod wezwaniem Matki Boskiej Szkaplerznej. Parafia została erygowana w 1377 r. przez biskupa Dobiesława z Fundacji Junoszy, podkomorzego zakroczymskiego. Pierwotnie w miejscu obecnej świątyni stał kościół drewniany, który funkcjonował do końca XVII w. Następna świątynia została zbudowana ok. 1690 r. W 1852 r. z powodu znacznego zniszczenia część kościoła została rozebrana. Nowy, murowany wzniesiono w 1881 r., lecz został on doszczętnie zniszczony w czasie II wojny światowej. Po wojnie długi czas rolę kościoła pełnił drewniany barak, który dzięki wspólnemu wysiłkowi mieszkańców tej niewielkiej, liczącej około 1000 mieszkańców parafii został zastąpiony obecnym murowanym kościołem, poświęconym zaledwie w 1984 roku. Świątynia, choć niepozorna na zewnątrz, ma w środku ponad 200 miejsc siedzących, czyli, jak podkreślał ksiądz, niemal trzykrotnie więcej niż w Katedrze Płockiej.
Na uwagę zasługuje również Droga Krzyżowa w formie parku umieszczona malowniczo wśród zieleni u podnóża wzniesionej na wzgórzu świątyni.
Po porcji wiedzy historycznej uczestnicy rajdu udali się do pobliskiej remizy strażackiej, gdzie mili strażacy z Pokrzywnicy udostępnili wędrowcom grill oraz salę, w której bardziej zmarznięci rowerzyści mogli się ogrzać. Pieczone kiełbaski, kawa, herbata oraz słodkości dla dzieci sprawiły, że wszystkim dopisywały humory, pomimo niezbyt sprzyjającej aury. Trzeba jednak oddać pogodzie sprawiedliwość, przez cały rajd nie spadła nawet jedna kropla deszczu. Dzięki temu powrót do domu około 17 odbywał się w radosnej atmosferze i pozostawił nadzieję, że we wrześniu, w pierwszym rajdzie po wakacyjnej przerwie, weźmie udział równie duża grupa rowerzystów chętnych poznawać bliższe i dalsze okolice naszego miasta.