Home
"W żółtych płomieniach lisci..."
Wpisany przez Izabela Mazińska   
czwartek, 24 października 2019 13:43

Pełna paleta barw jesieni towarzyszyła uczestnikom ostatniego w tym sezonie rajdu rowerowego, stąd też tak bardzo liryczny tytuł.
W niedzielę, 20 października odbył się 38 rajd rowerowy organizowany przez Miejsko-Gminną Bibliotekę Publiczną  w Nasielsku z cyklu „W krainie nasielskiego Prawdzica”. Tradycyjnie, pogoda nas nie zawiodła , a w samo południe przed budynkiem biblioteki zebrało się 42 cyklistów, aby wspólnie delektować się urokami naszej gminy. Kolorowy peleton leśnym duktem wyruszył w kierunku podmiejskiej wsi Paulinowo, gdzie niezwykle gościnnie przyjęła nas pani sołtys Wioletta Zawadzka wraz z rodziną. Nasz przewodnik po historii, dr Stanisław Tyc przybliżył uczestnikom rajdu dzieje wsi Paulinowo. Z jego wypowiedzi wynika, że miejscowość ta pojawiła się na mapie mikroregionu w połowie XIX wieku. Nazwa prawdopodobnie powstała od imienia Pauliny Kurtzowej, żony Bronisława, zmarłej w młodym wieku. Jej nagrobek znajduje się na cmentarzu grzebalnym w Nasielsku. Wieś Paulinowo wchodziła w skład dóbr ziemskich Siennica, będących własnością Wesslów, następnie Lasockich herbu Dołęga, a później Kurtzów. Pani sołtys natomiast szczegółowo opowiedziała o współczesnym Paulinowie, jego potencjale oraz planach na przyszłość,  podczas gdy uczestnicy rajdu, którzy zasiedli przy suto zastawionym stole i mogli delektować się przepysznym  ciastem i słodyczami.
Z Paulinowa udaliśmy się w kierunku miejscowości  Młodzianowo. Trasa rajdu została wybrana nieprzypadkowo,  wiodła bowiem przez malownicze, barwne pola, przyprószone złotem zagajniki, oświetlone promieniami silnie operującego słońca. Cykliści mogli zatem podziwiać piękno mazowieckich wsi jesienią.

Gdy dotarliśmy do Młodzianowa, nasz przewodnik przedstawił historię tej wsi, wskazał, że jak mówi sama jej nazwa jest ona  stosunkowo młodą wsią. Powstała w latach 40-tych XIX wieku w wyniku parcelacji dóbr ziemskich Żabiczyn. Ponieważ  dobra te były zastawione w Banku Polskim na kwotę przeszło 23 tys. rbs ( ruble w srebrze ), ich właściciel Adolf Kurtz, młodszy brat Aleksandra, właściciela Nasielska rozpoczął ich parcelację, aby spłacić kredyt. Najwięcej ziemi rozparcelował w latach 70-tych XIX wieku, czyli w okresie budowy Kolei Nadwiślańskiej( 1874-1877), pozyskane w ten sposób środki finansowe Kurtz inwestował m.in. w kolej. Było to bardzo intratne przedsięwzięcie, bowiem można było zarobić nawet 1% dziennie. Adolf Kurtz inwestował następnie w dobra otwockie , gdzie uzyskał miano „Żabiego Króla”.
Z  urokliwego Młodzianowa kolorowy peleton udał się do wsi Krogule, o której wiemy, że w czasach staropolskich nazywała się Wólka Krogulska i stanowiła własność Żabickich, a potem Wesslów. W czasach porozbiorowych przeszła w ręce Kurtzów. Przyspieszony okres rozwoju tej miejscowości nastąpił w drugiej połowie XIX wieku, po uwłaszczeniu chłopów, kiedy to wzrosło zainteresowanie posiadaniem ziemi  przez miejscowych włościan oraz kolonistów.
Następnie nasza trasa wiodła przez przystrojone barwami  jesieni lasy, pełne tego dnia grzybiarzy. U wylotu tej  sentymentalnej drogi znajduje się Wągrodno, gdzie przy świetlicy wiejskiej czekał na nas sołtys wsi pan Janusz Kopacz z grupą mieszkańców, a w pobliżu płonęło specjalnie dla nas przygotowane ognisko, na którym upiekliśmy kiełbaski. Niekwestionowanym akcentem jesieni było również pieczenie ziemniaków. Po uczcie dla ciała przyszedł czas na ucztę dla duszy. Nasz prelegent przedstawił historię Wągrodna. Wynika z niej, że jest to stara wieś o średniowiecznym rodowodzie, gniazdo Wągrodzkich herbu Rogala. Rodzina ta wydała na świat m.in. Alfonsa, pisarza ziemi zakroczymskiej, której przypisany był Nasielsk. Wieś została mocno zniszczona podczas potopu szwedzkiego, następnie odkupiła ją od Wagrodzkich rodzina Wesslów, w której rękach pozostała do końca czasów staropolskich. Później zaś stanowiła własność Dąbskich, a potem Kurtzów. Do rodziny Wągrodzkich należały w XIX wieku takie wsie jak: Grabie, Pokrzywnica, Małoklęski, Popielżyn, i Szczytno. Wągrodno kojarzy się nam z majorem Antonim Wągrodzkim herbu Rogala, który dowodził oddziałem kosynierów podczas powstania listopadowego i walczył w rejonie Nasielska, był on partyzantem Józefa Zaliwskiego i absolwentem szkoły wojskowej w Genui.
Kończąc, pragniemy serdecznie podziękować wszystkim państwu, którzy przyczynili się do tego, że rajdy mogły odbyć się w tym sezonie. Szczególnie gorąco  dziękujemy naszym stałym uczestnikom, miłośnikom jazdy na dwóch kołach oraz historii naszego regionu. Równie gorąco dziękujemy państwu sołtysom za staropolską gościnność oraz Burmistrzowi Nasielska – panu Bogdanowi Ruszkowskiemu za patronat i ekonomiczne wsparcie inicjatywy cieszącej się przecież dużym uznaniem nasielszczan.
Już dzisiaj serdecznie zapraszamy na kolejny sezon. Do zobaczenia w kwietniu.