Home
Narodowe Czytanie na parkowej polanie. Drukuj
poniedziałek, 30 września 2019 09:43

22 września odbył się szczególny, 37 już rajd rowerowy organizowany przez bibliotekę. Szczególny, bo  połączony z Narodowym Czytaniem noweli „Rozdziobią nas kruki, wrony…” Stefana  Żeromskiego, które odbywa się pod patronatem Pary Prezydenckiej.
W piękne, słoneczne południe, w przeddzień jesieni przed budynkiem biblioteki zebrało się 43 cyklistów. Chwilę po 12-ej kolorowy peleton ruszył w kierunku Mazewa, przejechał przez Jackowo, Lubomin, aż do wsi Gołębie. Tutaj, w zaciszu dawnego parku dworskiego folwarku Łachany, niemego świadka wydarzeń z okresu powstania styczniowego dyrektor biblioteki odczytał nowelę pt. „Rozdziobią nas kruki, wrony…” Stefana Żeromskiego. Nie bez przyczyny   dr Stanisław Tyc dokonał wyboru tego miejsca, ponieważ oprócz niekwestionowanej urody przeszło ono do historii, jako plac boju miejscowych insurektantów z okresu powstania styczniowego dowodzonych przez kapitana Roberta Skowrońskiego. Tragizm opisany przez Żeromskiego i shopenhaueryczny pesymizm to nic innego jak swoista ocena niespełnionych nadziei na odbudowę utraconej państwowości. Nie dało się bowiem dokonać zmiany świadomości mas chłopskich wyzutych z wiary w niepodległość za życia ówczesnego pokolenia Polaków. Jakże wymowny jest przykład włościanina okradającego zabitego powstańca, potwierdzający panujące wówczas nastroje.
Po wysłuchaniu noweli, nasz przewodnik po historii przybliżył obraz wydarzeń z czasów tego zrywu narodowościowego. Dopowiedział  m.in., że nasielszczanie na ogół pozytywnie byli nastawieni do powstania, a niektórzy z nich brali czynny udział w walkach zbrojnych z Moskalami. Spośród ziemian i szlachty oprócz Władysława Michniewicza opisanego w Życiu Nasielska nr 20 br. należy wymienić Konstantego Orłowskiego, właściciela wsi Kędzierzawice, którego za udział w powstaniu zesłano na Sybir. Inny szlachcic Wincenty Obiedziński ze wsi Poniaty, zaledwie 22 letni, był w żandarmerii powstańczej, zdołano mu udowodnić, że powiesił leśnika Chrzanowskiego kolaborującego z władzami carskimi, skazany został na dwanaście lat katorgi w syberyjskich kopalniach.
Zaś spośród nasielskich włościan uczestniczących w powstaniu należy wymienić: Juliana Glinickiego ze wsi Chrcynno, skazanego na 10 lat syberyjskiej katorgi, Aleksandra Kozarzewskiego ze wsi Morgi, Stanisława Kryszę ze wsi Żabiczyn czy Teofila Zawadzkiego z Chrcynna.
Również mieszkańcy miasta znaleźli się w szeregach powstańczych, jak chociażby Jan Buczyński, wzięty do niewoli właśnie pod Gołębiami, zesłany  do gubernii penzeńskiej w „aresztanckie roty”. Podobnie robotnik Józef Czernicki zesłany do gubernii orenburskiej.
Piękną kartę zapisał w swojej biografii urodzony w Nasielsku Hieronim Rojewski – kawaler orderu Virtuti Militari, walczył on pod dowództwem Władysława Cichorskiego, Zygmunta Padlewskiego, Ignacego Mystkowskiego, Jasińskiego i Ziembińskiego w stopniu podporucznika. Został ciężko ranny w bitwie pod Drążdżewem. Po powstaniu wyemigrował do Francji, gdzie przebywał do 1870 r. Następnie po powrocie do kraju został urzędnikiem starostwa powiatowego w Jarosławiu w Galicji.
Nie sposób pominąć również kilku przedstawicieli diaspory żydowskiej Nasielska, którzy brali udział w aparacie terrorystycznym powstania. I tak np. Moszko Klauzer, czy też nieznany z imienia Kleinman byli polskimi żandarmami „wieszatielami”, aczkolwiek większość nasielskich Żydów była niechętnie nastawiona do  powstania.
Na uwagę zasługuje patriotyczna postawa miejscowego duchowieństwa z księdzem proboszczem Józefem Dynakowskim na czele,  agitującego do wstępu do oddziałów powstańczych, w nasielskim kościele przechowywano sztandary powstańcze, a proboszcz cieksyński Kacper Strusiński w czasie spowiedzi wielkanocnej nawoływał do pomocy powstańcom, za co został pobity przez  oddział rosyjski dokonujący rewizji w kościele św. Doroty.
Były też przypadki zupełnie odmienne i tak np. w ściganie ukrywających się powstańców był niestety zaangażowany wójt nasielskiej gminy Piasecki , który w marcu 1864 roku powiadomił naczelnika powiatu pułtuskiego Puszkariewa o znalezieniu broni w stodole mieszkańca Broninka Józefa Pątkiewicza. Również koloniści niemieccy byli wręcz wrogo nastawieni do powstania. To z nich w większości (a w części z chłopów polskich) składała się straż wiejska pomagająca Moskalom organizować obławy na powstańców.
Z  niezwykle urokliwych Gołębi - Łachan  podziwiając malowniczy  krajobraz polodowcowy: pagórki i wzniesienia pokryte lasem  udaliśmy się w kierunku  wsi Jackowo Dworskie, gdzie  w pobliżu świetlicy wiejskiej, przy udziale pani sołtys Katarzyny Kosewskiej piekliśmy kiełbaski na ognisku. W tym miejscu pragniemy serdecznie podziękować pani sołtys za gościnę. Jednocześnie informujemy, że istnieje możliwość uzyskania okolicznościowej pieczęci ufundowanej przez Prezydenta RP na państwa egzemplarzu noweli.
Już dzisiaj serdecznie zapraszamy na kolejny rajd rowerowy, ostatni w tym sezonie, który odbędzie się 20 października. Do zobaczenia.

 
Kultura 60+ Drukuj
poniedziałek, 23 września 2019 10:43

MIEJSKO-GMINNA BIBLIOTEKA PUBLICZNA W NASIELSKU
ZAPRASZA NA SPOTKANIE Z PISARKĄ
MONIKĄ SAWICKĄ
25 WRZEŚNIA (środa) godz. 15.30 CZYTELNIA MGBP

Wstęp bezpłatny – po spotkaniu będzie można zakupić książki i uzyskać autograf.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 3 z 94