Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej

Dzieje Popowa w zarysie

Ocena 0/5

                W okresie średniowiecza, Popowo położone wśród rozległych lasów stanowiących zapewne fragment Puszczy Mazowieckiej nazywanej lokalnie Puszczą Serocką stanowiło własność kościelną. Już sama nazwa Popowo zawiera informację, że wieś była własnością popa czyli księdza, tak bowiem aż do XVI w. nazywano osobę duchowną bez względu na przynależność czy to do obrządku wschodniego czy też łacińskiego[1].

                Genezy wsi należy dopatrywać się już na przełomie XI i XII w., kiedy to królowie i książęta polscy nadawali Kościołowi znaczne obszary, ale najczęściej słabo zagospodarowana, albo też peryferyjne i lesiste. Tak postępowali reorganizatorzy życia państwowego – Bolesław Śmiały, Władysław Herman i Bolesław Krzywousty. Chodziło tu przede wszystkim o zasiedlenie tych obszarów położonych na pograniczu terenów rolniczych i leśnych[2].

                Na odbywającym się na przełomie 1075/1076 r., za panowania Bolesława II Śmiałego synodzie biskupów pod przewodnictwem legatów papieskich, została przeprowadzona reforma Kościoła w Polsce, powołano wówczas nowe biskupstwo płockie, które obejmowało ziemie północnego Mazowsza. Innym celem synodu było też stworzenie podstaw do prac duszpasterskich w biskupstwie płockim, a więc zapewnienie odpowiednich dochodów dla administracji kościelnej, czerpanych z posiadłości ziemskich[3].

                U zarania swych dziejów, Popowo było zapewne małą osadą założoną wśród lasów, słabo zaludnioną, gdzie raczej osadnicy zajmowali się bardziej gospodarką leśną niż rolnictwem, decydowały o tym takie czynniki jak obfitość lasów zapewniających dostateczną ilość zwierzyny łownej, ale też budulca, opału, miodu, wosku, smoły, owoców i runa leśnego.

                Nie wiadomo dokładnie, kiedy, ani w jakich okolicznościach, Popowo znalazło się następnie w posiadaniu drobnej szlachty mazowieckiej? Opierając się na opracowaniu autorstwa A. Wolffa pt. Mazowieckie zapiski herbowe z XV i XVI wieku[4] można postawić tezę, że przez cały wiek XV wieś stanowiła nadal własność kościelną bowiem nie występuje w dokumentach sądowych z tego okresu. Może to stanowić postawę do stwierdzenia, że skora do procesów szlachta mazowiecka zapewne pozostawiłaby liczne ślady w aktach sądowych.

                Wiek XV i XVI charakteryzował się tym na starym Mazowszu, że występowało tu zakrojone na dużą skalę zjawisko obrotu ziemią zarówno przez szlachtę, jak i duchowieństwo mające, na celu maksymalizację dochodów. W 1462 r. Mikołaj z Kosewa zamienił Nową Wieś na Kosewo z Tomaszem ze Szczypiorna. Następnie w 1474 r. trzy włóki z dóbr Nowa Wieś, Mikołaj z Kosewa sprzedał Janowi z Czajek za 42 kopy groszy. W 1513 r. klasztor czerwiński zamienił wieś Lubomin w parafii nasielskiej na Załubice i Wolice z Wojciechem Popielskim – kanonikiem warszawskim[5]. Per analogiam, według mojej oceny wtedy mogło dojść do sprzedaży lub zamiany Popowa pomiędzy klasztorem czerwińskim a drobną szlachtą.

                Brak odpowiednich źródeł pisanych z badanego okresu nie pozwala na odtworzenie nawet w przybliżeniu historii Popowa, zwłaszcza że i wiadomości heraldyczne zamieszkujących tu rodzin szlacheckich pełne są luk. Źródło o proweniencji kościelnej z XVI w. stwierdza jedynie, że w 1576 r. Popowo było Villae Nobilium propriae culturae czyli wsią zamieszkałą przez drobną szlachtę[6]. W sukurs piszącemu te słowa przychodzi potroszę ks. Kacper Niesiecki znakomity polski heraldyk, który w swoim dziele Herbarz Polski zawiera kilka lakonicznych informacji na temat rodu Popowskich. Wynika z nich, że Popowscy herbu Pobóg występowali z Mazowieckiem. Inny zapis stwierdza, że Ewa z Popowa była żoną Jakuba Boboli podczaszego sandomierskiego, zaś Maciej z rodu Popowskich „mąż znaczy pojął za żonę Annę Jaskułowską” z sąsiedniego Jaskułowa[7]. Z Popowskich pochodziła Anna Napierkowska dziedziczka dóbr Chełchy, Chabdzino vel Chabdzyno w województwie płockim[8].

POBÓG
Pobóg herb Popowskich według „Wielkiego herbarza rodów polskich” Andrzeja Kulikowskiego.

                Ważną cezurą w dziejach ośrodków osadniczych północnego Mazowsza a tym samym ziemi nasielskiej jest okres „potopu szwedzkiego”  kojarzony z krańcowym zubożeniem ludności będącym efektem zarówno samych działań wojennych jak i rabunków oraz rekwizycji dokonywanych przez wojska nieprzyjacielskie jak i własne, zwłaszcza sprzymierzonych Tatarów. Źródła pisane z omawianej epoki przedstawiają katastrofalną sytuację powojenną słowami zaczerpniętymi wprost ze staropolszczyzny: „… Po nieprzyjacielu… ani budynków chłopskich, ani dworskich, ani bydeł, stada owiec i żadnego sprzętu domowego nie zostało, ale wszystko z gruntu przez ogień nieprzyjaciel zniósł i tak same pola gołe bez  zasiewów stały. Poddanych pozabijano, drudzy powietrzem pomarli, a drudzy się porozchodzili[9]. 

                W maju 1657 r. niszczycielski marsz wojsk Karola Gustawa, z Pułtuska przez Nasielsk do Płońska dopełnił miary zniszczeń całej ziemi nasielskiej w tym też samego Popowa, którego mieszkańcy wchodzili w skład liczącej kilkaset szabel partii szlacheckiej wspieranej pospólstwem, która od jesieni 1655 r. prowadziła wojnę partyzancką z najeźdźcą[10]. W skomplikowanej sytuacji gospodarczej część mieszkańców wsi szukała lepszego życia w mniej zniszczonych wojną dzielnicach Rzeczypospolitej. Nazwisko Popowski pojawiło się m. in. w Trockiem, w Wielkopolsce na Podlasiu, ale też w innych częściach Mazowsza.

                Cennym źródłem mówiącym badaczom o stosunkach własnościowych w diecezji płockiej w XVIII w. jest niewątpliwie Regestr diecezjów ks. Franciszka Czaykowskiego sporządzony na polecenie bpa Michała Jerzego Poniatowskiego w okresie Stanisławowskim[11]. Wynika z niego, że w XVIII w. Popowo składało się z 20 gospodarstw drobnoszlacheckich zamieszkałych przez następujące rody: Budny herbu Jastrzębiec, Chmielewscy herbu Wieniawa, Dąbrowscy herbu Dąbrowa, Dzbańscy herbu Korwin,  Gliniccy herbu Junosza, Głodowscy herbu Dąbrowa, Jaskułowscy herbu Radwan, Miełoszewscy herbu Kościesza, Morawscy herbu Nałęcz, Mościccy herbu Ostoja, Obrębscy herbu Holewa, Ostaszewscy herbu Ostoja, Pieścioreccy herbu Grabie, Popowscy herbu Pobóg, Rucińscy herbu Jastrzębiec, Rudziccy herbu Nałęcz, Ślepowrońscy herbu Slepowron, Turscy herbu Dołęga, Tyszkowie herbu Trzaska i Żeromscy herbu Nowina. Wieś liczyła wówczas 226 mieszkańców i była najliczniejszym ośrodkiem, poza Nasielskiem w parafii. Najliczniej występowali Żeromscy skupiając 21 osób tego nazwiska, natomiast ród Budnych był jednoosobowy. Przedstawiciele rodu Popowskich byli też właścicielami cząstkowymi innych okolicznych wsi takich jak: Głodowo, Skarzyno, Kęsy, Górki Omięciny i Wojszczyce[12].

                Z czasów staropolskich pochodzi zapiska o proweniencji kościelnej mówiąca o szkole w Popowie utrzymywanej przez okoliczną szlachtę, w której kształciły się dzieci pochodzenia szlacheckiego[13]. Powszechnie wiadomo, że szlachta przywiązywała większe znaczenie dla oświaty niż włościanie. Znajomość pisma a więc łaciny przydawała się głównie szlachcie, która wykorzystywała tę umiejętność czy to obierając stan duchowny, czy też służąc w kancelariach, a nieraz prowadząc handel zbożem, drewnem, smołą i popiołem. Rozwój przemysłu tekstylnego stwarzał zapotrzebowanie na popiół. Przemysł stoczniowy stwarzał popyt na drewno, które przerabiano na maszty, wiosła i deski przeznaczone na budowy kadłubów okrętowych. Wielki handel rybami, szczególnie śledziami, stwarzał popyt na klepki i obręcze do beczek. Zważywszy na obfitość lasów w rejonie Popowa, wieś doskonale spełniała wymogi w tym zakresie.

                Wracając do oświaty okresu staropolskiego, należy dodać, że na stanowiskach nauczycieli zatrudniani byli najczęściej klerycy przygotowujący się do przyszłej pracy kapłańskiej.  Nauczycieli zatrudniano na okres roczny, zaczynający się 29 czerwca, na św. Piotra i Pawła. Był to termin powszechnie przyjęty w całej diecezji płockiej. Wynagrodzenie nauczyciela składało się w części z datków pieniężnych, a w części w naturze a więc: wyżywienie, mieszkanie, odzież lub drewno na opał. Co do poziomu nauczania oraz programu edukacji, sądzę, że nie różnił się od innych dzielnic ówczesnej Polski. Szkoła dawała umiejętność czytania i pisania oraz podstawy matematyki i języka łacińskiego, umożliwiając dalszą naukę w szkole kolegiackiej w Pułtusku lub katedralnej w Płocku. O liczbie uczniów w popowskiej szkole trudno dziś mówić, ale szacuje się ją na 20-25 dzieci, które uczęszczały na zajęcia z reguły jesienią lub zimą, ponieważ wiosną i latem uczestniczyły w pracach polowych w gospodarstwach rodziców[14].

                Burzliwy przełom XVIII i XX w., tak przecież obfitujący w ważne wydarzenia polityczne jak chociażby utrata państwowości w 1795 r. czy też „pierwsza wojna polska” Napoleona Bonaparte, nie wpłynęły w zasadniczy sposób na rozwój demograficzny i przestrzenny Popowa. Ze Słownika geograficznego Królestwa Polskiego dowiadujemy się że w 1827 r. w Popowie były 43 domostwa, w których zamieszkiwało 312 mieszkańców, jest tam również lapidarna informacja o istnieniu szkoły podstawowej ogólnej[15]. Ten krótki zapis nasuwa smutną refleksję, że Słownik geograficzny, w wielu przypadkach wprost nieoceniony, ale często zawodny, na temat Popowa niewiele ma do powiedzenia. Porównując dane z Regestru diecezjów z 1754 r. oraz te ze Słownika, można zauważyć, że w ciągu 43 lat przybyło 86 mieszkańców a liczba gospodarstw wzrosła o 23 zagrody. Trzeba stwierdzić, że jest to spory wzrost liczony na 47% jeśli chodzi o domostwa i 72% w zakresie potencjału ludzkiego. Nic pewnego nie można powiedzieć o osadnikach, należy domniemywać, że wzorem okresu staropolskiego rekrutowali się oni z drobnej mazowieckiej szlachty licznie zamieszkującej północne Mazowsze od średniowiecza, osiedlonej tu na prawie rycerskim ius-militare. Na osadnictwo włościańskie przyjdzie czas dopiero w drugiej połowie XIX w. po uwłaszczeniu chłopów, ale o tym powiem później.

                Podczas powstania styczniowego spore kompleksy leśne w rejonie Popowo – Żabiczyn były miejscem koncentracji „Dzieci Warszawskich” uchodzących przed bramką. Opisujący te wydarzenia dr August Sokołowski w pomnikowym dziele Dzieje porozbiorowe narodu polskiego – ilustrowane  zawarł następującą informację; „… Padlewski, cofając się przed wojskiem idącym z Warszawy, przeprawił się przez Wisłę do lasów Nasielskich, gdzie także gromadzili się powstańcy”[16]. Wzmiankowana wcześniej duża lesistość okolicy ułatwiła powstańcom koncentracja oddziałów i zachęcała do działań zaczepnych. Z innego źródła wiadomo, że 200-osobowy oddział warszawiaków skoncentrowany w rejonie Popowo – Żabiczyn dowodzony był przez byłego oficera partyzantów Garibaldiego kapitana Roberta Skowrońskiego[17]. Drobna szlachta mazowiecka licznie występująca w rejonie Nasielska w tym też w Popowie była najlepiej ustosunkowana do powstańców, udzielając im poparcia w aprowizacji, ale też wstępując w szeregi powstańcze. Stanisław Zieliński autor książki Bitwy i potyczki 1863-1864 z 1913 r. doskonale opisał postawy drobnej szlachty wobec powstańców. Warto go zatem zacytować: „Szlachta chciała widzieć w nich ludzi chroniących się przed poborem, włościanie z kolonistami niemieckimi dawali wiarę pogłoskom przez agentów moskiewskich puszczanym, jakoby szlachta sprowadziła Warszawiaków, celem ich wymordowania. We wielu wioskach, przez które przyszli powstańcy przechodzili włościanie, nie wiedząc co to jest wszystko, przyjmowali ich z widoczną podejrzliwością – noc przepędzali w lesie, w dzień tylko wracając na robodę do domów. (…) Gdy przechodzili przez wioski zagrodowej szlachty, chłopaki wiejskie rzucali pługi i brony i przyłączali się do rosnącego z każdym dniem powstańczego oddziału. Do rąk brali widły i kosy, czasem kij okuty w wyostrzone żelazo, a szli jakby na śmiertelne gody…”[18]. Według badacza epoki powstania styczniowego Ryszarda Juszkiewicza w powiecie pułtuskim w walkach powstańczych wzięło udział 48 ziemian, 112 przedstawicieli drobnej szlachty i 44 mieszczan, co plasowało ten region w ścisłej czołówce spośród wszystkich powiatów Królestwa Kongresowego[19].

                Jedynym pozytywnym następstwem powstania styczniowego, mającym wpływ na rozwój gospodarczy Kongresówki, był dekret uwłaszczeniowy z 2 marca 1964 r. Usamodzielnienie się gospodarstw chłopskich wpłynęło w istotny sposób na zwiększenie i zdynamizowanie rynku lokalnego Nasielska co z kolei przyczyniło się do rozwoju lokalnego rzemiosła i handlu. Konsekwencją uwłaszczenia włościan był wzrost obrotu ziemią, na którą był ogromny popyt. Tym razem nabywcami ziemi rolniczej byli głównie chłopi. Jednym z osadników tego okresu był Józef Rączka pradziad po kądzieli piszącego te słowa, który przeniósł się do Popowa z Miękoszyna w parafii Pomiechowo. Jego syn Jan urodził się w Popowie a ożenił się z Konstancją z Zakrzewskich hr. Bogoria z Krzyczek, choć sam pochodził ze stanu włościańskiego. Tak więc szlacheckie resentymenty i uprzedzenia nie miały już zastosowania w praktyce tego okresu. Z okresem tym należy kojarzyć prawdziwy boom w zakresie wyrębu lasów i tworzenie nowych gospodarstw rolnych zdolnych do samodzielnego bytu gospodarczego, a więc o areale 10-15 ha. W tym samym czasie wieś zaczęto określać mianem Popowa-Borowego, chyba przede wszystkim po to, aby odróżnić je od Popowa-Kościelnego położonego nad Bugiem w gminie Somianka. W analizowanym okresie gmina Nasielsk składała się z 62 wsi i 13 folwarków i była zamieszkana przez 9.280 osób. Łącznie w gminie funkcjonowało 1039 gospodarstw drobnoszlacheckich i włościańskich i 13 folwarków skupiających przeszło 4200 ha ziemi. Popowo należało do grupy największych skupisk ludności, ale zdołały już je wyprzedzić takie wsie jak Psucin, Nuna, Goławice, Błędostowo i Smogorzewo[20].

Kamienna figura przydrożna ufundowana przez mieszkańców Popowa w 1895 r.
Kamienna figura przydrożna ufundowana przez mieszkańców Popowa w 1895 r.

 

U schyłku XIX w. w centrum uwagi całej społeczności Popowa Borowego i tej postszlacheckiej i tej włościańskiej była budowa nowego kościoła parafialnego w Nasielsku. Towarzyszyło tej inwestycji także duże zainteresowanie prasy trwające kilka lat. W 1898 r. „Echa Płockie i Łomżyńskie” informowały o rozpoczęciu budowy świątyni „ … usilnie stara się o to proboszcz ks. Krasiński i członek komitetu p. Grzebski. Na kasjerów chcą wybrać ks. Jagodzińskiego i aptekarza p. Grabowskiego” – relacjonowała gazeta[21]. Aby pozyskać większe wsparcie przy budowie, ks. proboszcz Krasiński powołał w skład stosownego komitetu budowy mieszkańca Popowa Jana Żbikowskiego, obok którego znalazły się takie osoby jak: Władysław Chmieliński - ziemianin, właściciel Świerkowa, Wacław Meczyński - ziemianin, dziedzic Świeszewka i Jan Dembowski - mieszczanin z Nasielska[22]. W 1898 r. przystąpiono do rozbiórki starego kościoła, w której uczestniczyli mieszkańcy Popowa, zwożono żwir, piasek oraz inne materiały budowlane również wykorzystując okoliczną drobną szlachtę, która dysponowała dobrym sprzężajem. Same tylko fundamenty świątyni pochłonęły 5 wagonów kolejowych kamienia, a koszt ich budowy zamknął się kwotą 12 000 rb.[23] Mieszkańcy Popowa pomagali przy budowie kościoła, zarówno fizycznie w sensie dosłownym wykonując pewne prace fizyczne, jak i ofiarami pieniężnymi. Według relacji mojej babki Konstancji Rączkowej każda zamożniejsza rodzina z Popowa czy też Krzyczek złożyła deklarację na dofinansowanie inwestycji w kwocie 100 rb. Było to spore obciążenie budżetów domowych dla porównania podam, że 100 rb. kosztowała morga ziemi dobrej klasy. W ramach swoistej rekompensaty ks. Krasiński a później ks. Ignacy Lasocki, najbardziej zaangażowanym w budowę kościoła, podarował gratisowo miejsca pochówków na cmentarzu grzebalnym, zwalniając ich również z pozostałych opłat parafialnych.

Dnia 22 maja 1909 r. w niedzielę, miała miejsce celebra wyświęcenia nowopowstałej świątyni przez bpa Antoniego Juliana Nowowiejskiego, skupiająca kilkanaście tysięcy wiernych z parafii nasielskiej. Podczas tej uroczystości głos zabrał m. in. mieszkaniec Popowa Jan Żbikowski, dziękując hierarchom płockim i miejscowemu duchowieństwu za zaangażowanie się w budowę kościoła, w imieniu drobnej szlachty i włościan[24].

Innym bardzo istotnym wydarzeniem początku XX stulecia skupiającym uwagę popowian, w którym część z nich brała udział, była rewolucja 1905-1907 r. uważana przez wielu historyków za „czwarte powstanie narodowe”. Na początku lutego 1905 r. w Popowie Borowym 35-ro dzieci będących uczniami jednoklasowej szkoły początkowej oświadczyło rosyjskiemu nauczycielowi, że żądają nauczania w języku polskim i jak donosił naczelnik  pułtuskiej żandarmerii ppłk Nikołaj Puszkarew gubernatorowi warszawskiemu „… demonstracyjnie opuścili szkołę z krzykiem nie chcemy ruskiej szkoły”[25]. Po tym incydencie, szkoła gminna w Popowie Borowym została zamknięta. Było to zjawisko powszechne, bo jak donosił „Przegląd Wszechpolski” z 2 lutego 1905 r. „… w pułtuskim, np. na 30 szkół w powiecie zamknięto z powodu domagania się włościan 16 szkół”[26].

Inspirowane były też poczynania paraliżujące działalność lokalnej administracji. O jednym z takich wypadków donosił raport ppłka Nikołaja Puszkarewa do gubernatora warszawskiego z dnia 8 kwietnia 1907 r. mówiący o odrzuceniu przez zebranie gminne w Chrcynnie „… pod wpływem trzech chłopów tejże gminy, zatwierdzenia opłat na urzędników gminnych, na zakłady dobroczynne, na opał i światło dla Straży Ziemskiej…”.[27]

Kolejne  nieszczęście spadło na mieszkańców północnego Mazowsza, w tym także na mieszkańców gminy Nasielsk 1914 r. wraz z wybuchem I wojny światowej. Wycofujące się z Kongresówki oddziały rosyjskie powszechne stosowały taktykę „spalonej ziemi” dokonując niebywałych zniszczeń i wysiedlając ludność. Warto w tym miejscu przytoczyć Czytelnikowi fragment pamiętnika ks. Marcelego Przedpełskiego wicedziekana nasielskiego dekanatu: „Ciężkie dni przeżywaliśmy w październiku 1914 r., gdy toczyła się walka pod Warszawą, echo bitwy bardzo silnie odbijało się u nas. Od końca grudnia 1914 r. huk armat, kartaczownic, karabinów maszynowych, szybowanie aeroplanów, wszystko przez sześć miesięcy, to jest aż do połowy lipca 1915 roku trwożyło i przerażało wciąż ludność. W początkach lutego 1915 roku tysiące ludzi nawet z dalszych okolic zostało powołanych do kopania wielkich okopów pozycyjnych. Lasy i laski, ogrody, stodoły i szopy, płoty, wszystko poszło na okopy. Dnia 12 lipca pękły obręcze żelazne wojsk rosyjskich pod Przasnyszem. Dzień 14 lipca przyniósł nam wieść gromową: wojska rosyjskie cofają się i wszystko palą, ludność zmuszają do ucieczki. Zrazu tegoż dnia ludność ruszyła ze swoich siedlisk. Dnia 15 lipca ucieczka przybrała olbrzymie rozmiary. Nikt oprócz starców, których własne dzieci porzuciły na razie nie zastał, bo i nie było gdzie. Około południa paliło się w parafii jednocześnie 16 wsi. Dzień był spokojny, dymy unosiły się wysoko pod niebo, jakby z żałosną i wielką skargą na krzywdę ludzką. Paliła się potem cała okolica, folwarki i wsie, sterty i stygi ze świeżym zbożem. Parafia w ogóle poniosła olbrzymie straty w zabudowaniach, zbożach, inwentarzu, sprzętach...”.[28] 

O skali zniszczeń w rejonie południowo-wschodnim gminy Nasielsk informuje Protokół z działalności Komitetu Obywatelskiego Okręgu Serockiego – lipiec – wrzesień 1915 r. w którym czytamy m. in.: : „… Za najważniejszy moment działalności dobroczynnej Komitetu należy uznać środek sierpnia – kiedy Komitet zorganizował i doprowadził do skutku 6 wypraw żywnościowych dla zbiegów, mieszczących się w lasach Okręgu (…) Wyprawy te podążały przez lasy dóbr Jabłonna do spalonych wsi, na drugiej stronie Narwi (Nuna, Bolesławowo, Stanisławowo, Wola Smolana, Guty i Popowo) Wyprawy żywnościowe rozdały żywność 367 rodzinom, na ogólną sumę około  1000 rb. Okrąg  Serocki ucierpiał z powodu wojny, najwięcej z całego powiatu pułtuskiego. Zniszczono lasy i zagajniki – spalono ok. 20 wsi, spalono 6 dworów … Komitet obejmuje opiekę nad lasami i gruntami znajdującymi się w granicach Okręgu, wyznaczając ze swojego grona kuratora, oraz zapoczątkowując akcję odbudowy zniszczonych wsi, rozdając potrzebującym budulec…”[29]. 

W okresie Drugiej Rzeczypospolitej Popowo Borowe było w rzędzie największych wsi gminy Nasielsk obok Goławic, Nuny i Psucina. Gminę zamieszkiwało 9 304 mieszkańców skupionych w 65 sołectwach, a jej obszar zajmował 13 797 ha. W latach 30-tych XX w. w gminie przeprowadzono akcję komasacyjną aby podnieść efektywność gospodarstwa w rolnictwie. Duże utrudnienia podczas prac rolnych powodowała szachownica pól istniejąca przeważnie wśród gospodarstw drobnoszlacheckich. Rozdrobnienie musiało być duże skoro we wsi Krzyczki-Żabiczki zajmującej 293 ha komasacją objęto 196 ha[30]. W Popowie komasację gruntów przeprowadzono w 1931 r., akcją objęto przeszło 50% całego areału. Z dokumentów zgromadzonych w Archiwum Państwowym w Pułtusku wynika, że komasacją objęto m. in. gospodarstwo Feliksa Łaniewskiego, a innym następstwem tej akcji było wprowadzenie podziału wsi na kolonie Popowo Północ i Popowo Południe, które jak wiadomo w latach późniejszych zostały odrębnymi sołectwami[31].

 Głównym źródłem utrzymania mieszkańców Popowa Borowego była praca na roli. Ilość posiadanej ziemi była wyznacznikiem pozycji społecznej stanowiąc źródło prestiżu wśród ludności wiejskiej. Dawała pewne źródło dochodu, stanowiąc dobrą lokatę kapitału oraz zapewnienie utrzymania dla przyszłych pokoleń. Praca na roli uważana była za bardzo pożyteczny rodzaj zajęcia. W Popowie Borowym, gdzie dominowała drobna szlachta było inne podejście do dziedziczonej ziemi wynikające z innego niż pozostałe warstwy społeczne stylu życia przejawiającego się w kultywowaniu aspiracji i ideałów ukształtowanych w czasach staropolskich oraz praw przez ten stan wypracowanych. Podstawą etosu szlacheckiego były: dziedziczona ziemia, prawa i przywileje polityczne, społeczne i gospodarcze, tradycje rycerskie i normy obyczajowe wyróżniające spośród innych warstw społecznych. Kryzys gospodarczy spowodowany zniesieniem pańszczyzny i uwłaszczeniem nie dotknął tej społeczności, przecież nie pracowali na nią pańszczyźnianie chłopi. Uwłaszczenie nie spowodowało zatem zaburzeń w jej gospodarstwach, natomiast część bardziej energicznych „zagrodowców” imała się dodatkowych zajęć często poza rolnictwem, głównie w rzemiośle, handlu i administracji. Ze szlachty rekrutowali się również w dużej mierze nauczyciele, księża czy też kadra oficerska, szczególnie w okresie odradzającej się państwowości. Jednak zdecydowana większość drobnej szlachty z rejonu Nasielska, ceniąc swoje tradycje, gospodarowała według zasad, jakie wypracowali ojcowie i dziadkowie tworząc niekwestionowany polski fenomen, jakim jest zachowanie do dziś społeczności drobnoszlacheckich na północnym Mazowszu[32].

Inne źródła utrzymania popowian w okresie Polski Odrodzonej to m. in. działalność rzemieślnicza branży metalowej, a więc 2 kowali Władysław Lewandowski i Stefan Ostaszewski, którzy oprócz kuźni dysponowali również niewielkimi gospodarstwami rolnymi[33]. Poza tym w Popowie oprócz sklepu spożywczego z wyrobami tytoniowymi należącego do Daniela Brzozowskiego, funkcjonowała jeszcze karczma z wyszynkiem prowadzona przez Józefa Rączkę,[34] jej klientami byli głównie mieszkańcy okolicznych wsi, którzy chcieli się rozgrzać lub pożywić a zapewne też spotkać się ze znajomymi.

Omawiając dzieje Popowa w okresie II Rzeczypospolitej Polskiej, warto na chwilę zatrzymać się przy tutejszej szkole. Z Wykazu publicznych szkół w powiecie pułtuskim z 1 grudnia 1925 r. wynika, że szkoła w Popowie składała się z dwóch izb szkolnych o powierzchni 44 i 32 m2, mieszczących się w drewnianym budynku z okresu zaboru rosyjskiego. Na pełnym etacie zatrudniony był 1 nauczyciel, a nauką było objętych 94-ro dzieci[35]. W latach 30-tych XX w. podniesiono poziom organizacyjny szkoły do 4 klas zgodnie z ówczesnymi kryteriami resortu oświaty, gdzie szkoły wiejskie były 4-klasowe, a miejskie 7-klasowe. W latach 1918-1939 podniósł się znacznie poziom nauczania w szkolnictwie powszechnym. Program nauczania wprowadził do szkoły obok grupy przedmiotów polonistycznych (język polski, geografia i historia Polski), gdzie zaniedbania z okresu zaborów były największe, także grupę przedmiotów artystyczno-technicznych, kładąc nacisk na roboty ręczne i ćwiczenia fizyczne. Program nauczania przewidywał zajęcia typowe dla dziewcząt takie jak roboty kobiece i naukę prowadzenia gospodarstwa domowego[36].

W okresie okupacji niemieckiej na uwagę zasługuje patriotyczna postawa mieszkańców Popowa Borowego. Za działalność w organizacjach podziemnych wysoką stawkę, bo własne życie oddał Albin Szymański i Stanisław Mikulski – powieszeni na III Forcie w Pomiechówku[37]. Fragmentaryczność zachowanych archiwaliów z tego okresu nie pozwala na pełną rekonstrukcję wydarzeń z czasów II wojny światowej. Zatem należy żywić nadzieję, że młodsi badacze dziejów Popowa dopiszą brakujące fragmenty i uzupełniają moje opracowanie. Działania wojenne w styczniu 1945 r. nie ominęły ziemi nasielskiej. Wprawdzie obszar gminy Nasielsk nie leżał na głównym kierunku natarcia 2 Frontu Białoruskiego, którego celem była likwidacja mławsko-przasnyskiego zgrupowania wojsk niemieckich, niemniej jednak przeszło tędy pomocnicze natarcie dwóch armii sowieckich, z zadaniem uchwycenia przyczółków na prawym brzegu Wisły, w rejonie Bydgoszcz - Grudziądz[38]. Główne pasy obrony niemieckiej biegły wzdłuż Narwi, sięgając na głębokość 14-16 km. Kolejna linia obrony była na prawym brzegu Wkry. Na obszarze gminy Nasielsk rozmieszczone były pododdziały 27 Korpusu niemieckiego.

14 stycznia 1945 r. rozpoczęło się rosyjskie natarcie z przyczółka różańskiego i serockiego. Dopiero trzeciego dnia, czyli 16 stycznia dokonany został wyłom w systemie obrony niemieckiej, wypełniony przez 5 Armię Pancerną Gwardii[39].

Najbardziej zniszczona, siłą rzeczy była wschodnia część gminy Nasielsk. W grupie zniszczonych niemal doszczętnie wsi znalazła się Nuna, Popowo i Krzyczki. Straty wojenne ziemi nasielskiej były bardzo dotkliwe. Jak wynika ze sprawozdania wójta gminy Nasielsk – Stanisława Sekutowicza do starostwa powiatowego w Pułtusku z 4 października 1945 r., w gminie uległo zniszczeniu 869 budynków mieszkalnych, 1746 – gospodarczych i 7 obiektów oświatowych. Pogłowie bydła rogatego zmalało o 74%, trzody chlewnej 0 97%, koni o 48%, owiec o 73,5%, zaś drobiu o 93,4%[40].

Bilans okupacji wymownie świadczy o rozmiarach strat biologicznych, materialnych i duchownych, poniesionych przez ludność ziemi nasielskiej, a w niej też Popowa Borowego.

W styczniu 1945 r. rozpoczął się nowy rozdział historii państwa i narodu czyli okres Polski Ludowej.

W  konfrontacji z nową rzeczywistością powojenną, mieszkańcy Popowa Borowego pozostali wierni tradycji szlacheckiej związanej z etosem rycerskim. Ideologia sowiecka przyniesiona na bagnetach wschodniego agresora stanowiła zagrożenie dla kultywowanych od stuleci wartości narodowych i chrześcijańskich. Nie dziwi mnie zatem fakt, że popowianie sympatyzowali z żołnierzami Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, które walczyło o wolną i demokratyczną Polskę w granicach ryskich. Obok pomocy w zakwaterowaniu i wyżywieniu, mieszkańcy Popowa z bronią w ręku walczyli w szeregach oddziału Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój” płacąc cenę najwyższą. Mam tu na myśli Hieronima Żbikowskiego (1928-1950) ps. „Gwiazda” i Czesława Wilskiego (1929-1950) ps. „Zryw” i „Brzoza”. Obydwaj pochodzili Popowa z rodzin drobnoszlacheckich[41]. Warto przypomnieć współczesnym epizod z ostatniej ich bitwy, właśnie w Popowie Borowym. W połowie czerwca 1950 r. agentura Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w wyniku donosu zlokalizowała miejsce postoju patrolu Władysława Grudzińskiego ps. „Pilot” w Popowie.  Do akcji likwidacyjnej skierowano blisko 2 tys. żołnierzy i funkcjonariuszy resortu wspieranych przez samoloty koordynujące ruchy pododdziałów. W skład grupy operacyjnej wchodził m. in. 3 batalion 10. pułku KBW dowodzony przez kapitana Kazimierza Kanię. Partyzanci podjęli próbę wycofania się w kierunku na Cibory – Poniaty, a „Pilot” osłaniał ich odwrót z broni maszynowej, dopóki nie został ranny. Okrążeni bez szans na przeżycie, spalili swoje dokumenty i bronili się do wyczerpania amunicji. Prawdopodobnie wiedząc, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia, popełnili samobójstwo - wszyscy mieli bowiem rany postrzałowe na skroniach. Polegli wówczas: Władysław Grudziński ps. „Pilot”, Kazimierz Chrzanowski ps. „Wilk”, Czesław Wilski ps. „Zryw” i Hieronim Żbikowski ps. „Gwiazda”.[42]

 

Polegli partyzanci z oddziału Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” (patrol „Pilota”) w Popowie 23.VI.1950 r. Źródło AIPN.
Polegli partyzanci z oddziału Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” (patrol „Pilota”) w Popowie 23.VI.1950 r. Źródło AIPN.

 

Po więcej informacji odsyłam do mojego opracowania pt. „Gloria Victis”. Ostatni partyzanci ziemi nasielskiej, publikowanego na łamach „Życia Nasielska” nr 55 z maja 2006 r.

 

  Tablica poświęcona żołnierzom NZW poległym w Popowie fundacji rodzin zabitych.

Tablica poświęcona żołnierzom NZW poległym w Popowie fundacji rodzin zabitych.

 

                Obok bohaterskich żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, na uwagę zasłużyli też inni mieszkańcy Popowa Borowego, którzy w jakiś pozytywny sposób wyróżnili się spośród lokalnej społeczności. Na pewno godny uwagi pozostaje ks. Władysław Żbikowski (1856-1931) urodzony w Popowie, który był proboszczem w Drążdżewie i organizatorem nowopowstałego probostwa w 1911 r. Zasłynął jako budowniczy plebanii, ale też zakupił dzwony kościelne i założył księgi parafialne.[43]

                Inną zasługującą postacią godną uwagi, urodzoną w Popowie jest Eugenia Krzyczkowska z domu Mossakowska (1896-1966) nagrodzona medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” za ocalenie dwóch dziewczynek o żydowskim pochodzeniu podczas hitlerowskiej okupacji tj. 9-letniej Chaji i 13-letniej Hany Ajzenfisz.[44]

                Warto również choć kilka słów poświęcić Witoldowi Rączce (1912-1938), synowi Józefa, właściciela karczmy w Popowie, który był pilotem wojskowym. Zginął w katastrofie lotniczej lub zmarł wskutek odniesionych w niej obrażeń w 1938 r. w wieku 26 lat, zaś pochowany jest na nasielskim cmentarzu grzebalnym.[45]

                 Kończąc niniejsze opracowanie odczuwam satysfakcję, bo kolejna duża i ludna wieś Gminy Nasielsk, wieś o bogatej i długiej historii, wreszcie wieś o proweniencji szlacheckiej ma odtąd swoją monografię. Oczywiście dziękuję tym wszystkim, którzy przyczynili się do jej powstania, a zwłaszcza moim krewnym i powinowatym mieszkańcom całego Popowa, a więc Popowa Borowego, Popowa Północ i Popowa Południe. Bez większego wsparcia i waszych relacji praca ta zapewne by nie powstała.

 

Nasielsk, październik 2024 r.

dr Stanisław Tyc


 
[1] Pop – gr. Papas, „ojczulek” potoczna nazwa księdza prawosławnego, ale niekiedy księdza katolickiego – podaję za Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, t. 9, Warszawa 1967 r., s. 278.
[2] H. Łowniański, Początki Polski. Polityczne i społeczne procesy kształtowania narodu do początku wieku XIV, cz. 1, Warszawa 1994, s. 312.
[3] A. Cieysztor, Trzy stulecia najdawniejszego Mazowsza, [W:] Dzieje Mazowsza t. 1, s. 145.
[4] A. Wolff, Mazowieckie zapiski herbowe z XV i XVI wieku, Kraków 1937
[5] Biblioteka Narodowa, Katalog rękopisów, Zbiory Biblioteki Ordynacji Zamoyskiej, rękopisy od XVI do XIX w. , sygn. 71
[6] Polska XVI wieku pod względem geograficzno-statystycznym, t. 5, Mazowsze, wyd. A. Pawiński, Warszawa 1892, s. 314.
[7] Herbarz Polski Kaspra Niesieckiego S. J. powiększony dodatkami z późniejszych autorów, rękopisów, dowodów urzędowych i wydanych przez Jana Nap. Bobrowicza, t. VII, Lipsk 1841, s. 387-388.
[8] Szlachta wylegitymowana w Królestwie Polskim w latach 1836-1861, oprac. E. Sęczys, Warszawa 2007, s. 458.
[9]  J. Gieysztorowa, Zniszczenia i straty wojenne oraz ich skutki na Mazowszu, [W] Polska w okresie drugiej wojny północnej 1655-1660, t. 1, Rozprawy, pod red. K. Lepszego, Warszawa 1957, s. 330.
[10] W. Majewski, W. S. Mikuła, Zmagania militarne Rzeczypospolitej ze Szwecją na Mazowszu w latach 1600-1736, [W:] Działania militarne na Mazowszu i  w Polsce północno-wschodniej, pod red. W. Wróblewskiego, Warszawa 2000, s. 12.
[11] Regestr diecezjów Franciszka Czaykowskiego czyli właściciele ziemscy w Koronie 1783-1784, pod red. S. Górzyńskiego, Warszawa 2006, s. VII i XIII
[12] Ibidem, s. 419-691.
[13] Archiwum Diecezjalne w Płocku (ADP), Protokół z wizytacji parafii Nasielsk bp. Michała Ciołka Poniatowskiego, s. 219.
[14] S. Tyc, Nasielsk jako ośrodek życia gospodarczego na północnym Mazowszu w latach 1795-1939, praca doktorska napisana pod kierunkiem J. Szczepańskiego, Pułtusk 2011, s. 34.
[15] Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod re. F. Sulimierskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, t. VI, Warszawa 1880, s. 34.
[16] A. Sokołowski, Dzieje porozbiorowe narodu polskiego – ilustrowanepo. Cit. T. 3, s. 458.
[17] S. Kieniewicz, Powstanie styczniowe, Warszawa 1983, s. 366.
[18] S. Zieliński, Bitwy i potyczki 1863-1864. Na podstawie materiałów drukowanych i rękopiśmienniczych Muzeum Narodowego w Rapperswillu, Rapperswill 1913, s. 222.
[19] R. Juszkiewicz, Powstanie styczniowe na Północnym Mazowszu, Warszawa 1992, s. 99.
[20] Archiwum Państwowe w Pułtusku (APP), Zarząd Powiatu Pułtuskiego (ZPP) sygn. 154, k. 19.
[21] „Echa Płockie i Łomżyńskie”1898, nr. 15, s. 5.
[22] „Miesięcznik Pasterski Płocki” 1909, nr. 5, s. 63.
[23] W. Bajer, Kornika kościelna wewnętrzna, „Przegląd katolicki” 1900, s. 697.
[24] „Miesięcznik Pasterski Płocki” 1909, nr. 5, s. 63
[25] APP, Zarząd Żandarmerii Powiatów Pułtuskiego i Ostrowskiego (ZZPPiO), sygn. 190, k. 102
[26] „Przegląd Wszechpolski” 1905, nr. 5, s. 7
[27] APP, ZZPPiO, sygn. 102, k. 11
[28] Kronika Rzymski-Katolickiej parafii Klukowo (1939-1947), pod red. M. M. Grzybowskiego, Płock 2007, s. 11
[29] Organizacja i prace Komitetów Obywatelskich na terenie guberni warszawskiej, część I. oprac. W. Radecki, Warszawa 1916, s. 156-163.
[30] APW, Urząd Wojewódzki Warszawski, (UWW), Wydział Rolnictwa 1918-1939, sygn. 836, k.2.
[31] Ibidem, sygn. 228, k.4.
[32] H. Chamerska, Drobna szlachta w Królestwie Polskim, [W:] W. Smoleński, Pisma historyczne, t. 1 Warszawa 1885, s. 5.
[33] APP, ZPP, sygn. 172, k.6.
[34] APW, Sąd Okręgowy w Warszawie 1917-1944, Wydział drugi Handlowy, sygn. 35, 37, 38, 40, 45, k. 12-285.
[35] S. Tyc, Nasielsk jako ośrodek życia gospodarczego na północnym Mazowszu w latach 1795-1939, praca doktorska napisana pod kierunkiem J. Szczepańskiego, Pułtusk 2011, s. 486.
[36] G. Dobrucki, Szkolnictwo niższe i średnie, [W:] Dziesięciolecie Polski Odrodzonej, Księga pamiątkowa 1918-1928, pod red. M. Dąbrowskiego, Kraków, Warszawa 1928, s. 539-540.
[37] A. Sokolnicki, Miasto Nasielsk i jego najbliższa okolica w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945, [W:] Szkice z dziejów Nasielska i dawnej ziemi zakroczymskiej, Warszawa 1970, s. 74.
[38] B. Dolata, Wyzwolenie Polski 1944-1945, Warszawa 1966, s. 146.
[39] P. Batow, W marszu i boju, Warszawa 1963, s. 444.
[40] APP, Starostwo Powiatowe w Pułtusku, sygn. 5, k. 15.
[41] S. Tyc, Gloria Victis czyli ostatni partyzanci ziemi nasielskiej, [W:] „Życie Nasielska” nr 55, 2006, s.1-2.
[42] Ibidem
[43] Nasielsk. Wpisani w dzieje miasta i regionu, pod red. S. Tyc, Nasielsk 2013, s. 276.
[44] Ibidem, s. 118.
[45] Relacja Józefy Darkowskiej z Popowa.

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Dodaj komentarz

Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY
Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.