Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej

I wojna światowa na ziemi nasielskiej

Ocena 0/5

            W bieżącym roku mija 110. rocznica wybuchu wielkiej wojny, którą z czasem historycy zaczęli określać mianem „I wojny światowej”. Schyłek pięcioletnich zmagań mocarstw zaborczych przyniósł Polsce i Polakom spełnienie marzeń czyli odzyskanie niepodległości. Wydarzenie, to stanowi bardzo ważną cezurę w dziejach państwa i narodu, będąc jednym z najistotniejszych elementów polskiej tożsamości. Warto zatem przypomnieć Czytelnikom, jaki był przebieg tych brzemiennych w skutkach wydarzeń na obszarze ziemi nasielskiej.

***

            Wojna 1914 r. zaskoczyła społeczeństwo, rodząc poczucie zagrożenia życia i mienia. Idące na front oddziały rosyjskie, w których służyło wielu mieszkańców regionu, żegnano znakiem krzyża, życząc im zwycięstwa nad „… śmiertelnym wrogiem słowiańszczyzny”, tak bowiem określano wówczas Niemców. Na ukształtowanie takiej opinii niewątpliwy wpływ miała słynna odezwa wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza, naczelnego dowódcy wszystkich armii rosyjskich, której towarzyszyła deklaracja polskich posłów w Dumie rosyjskiej, zapowiadająca solidarność Polaków z Rosjanami w walce z „Krzyżacczyzną”. W odezwie można było przeczytać m. in.: „Niechaj się zatrą granice, rozcinające na części naród Polski. Niech połączy się on w jedno ciało pod berłem cesarza rosyjskiego. Pod berłem tym odrodzi się Polska swobodna w swej wierze, języku i samorządzie… z sercem otwartym, z ręką po bratersku wyciągniętą, kroczy na wasze spotkanie Wielka Rosja – wierzy ona, że nie zardzewiał miecz, który poraził wroga po Grunwaldem”.[1] Opinią publiczną oprócz płomiennej przemowy księcia Mikołaja Mikołajewicza zapowiadającej wskrzeszenie polskiej państwowości, wstrząsnął wówczas kazus Kalisza, zbombardowanego i spalonego przez Prusaków.[2]

            Większość społeczeństwa Królestwa Polskiego opowiadała się za rozstrzygnięciami militarnymi korzystnymi dla armii rosyjskiej. Opinia taka w decydującym stopniu wynikała z faktu, że w rosyjskich siłach zbrojnych służyli Polacy, często członkowie rodzin zamieszkujących północne Mazowsze. W początkowym okresie wojny miały miejsce liczne przypadki sympatyzowania z Rosjanami ziemiaństwa polskiego, duża część tego środowiska określała się wówczas – jako neutralni, natomiast włościanie zachowywali się bardziej jednoznacznie, popierając Rosjan.[3]

            W sierpniu 1914 r. dwie armie rosyjskie Frontu Północno-Zachodniego pod dowództwem gen. Pawła von Rennenkamfa i gen. Aleksandra Samsonowa, rozpoczęły marsz z zamiarem zdobycia Prus Wschodnich aż po Gdańsk. Ofensywa ta miała zapewnić Rosjanom przejęcie inicjatywy strategicznej na froncie oraz odciążenie ich zachodnich sojuszników. Pokonanie 2 Armii rosyjskiej (gen. A. Samsonow) w bitwie pod Tanenbergiem i późniejsze zwycięstwo nad 1 Armią (gen. P. Rennenkamf) w Prusach Wschodnich nie oznaczało ostatecznej klęski armii rosyjskiej na tym teatrze wojny. Miało ono jedynie wymiar lokalny i odsuwało w czasie zagrożenie Rosji dla Prus Wschodnich.[4]

            Dnia 9 października 1914 r. gen. von Hindenburg rozpoczął uderzenie w kierunku Warszawy. W dniach 12-13 października zostało rozwinięte w stronę stolicy natarcie pięciu dywizji 9 Armii niemieckiej pod dowództwem gen. Mackensena. Zostało ono jednak odparte przez 14 dywizji rosyjskich gen. Nikołaja Ruzskiego, nacierających z rejonu Twierdzy Modlin i Warszawy.[5] Pod koniec pierwszej dekady listopada 1914 r. rosyjskie armie Frontu Północno-Zachodniego przesunęły się w kierunku zachodnim. Siły 7 Armii znajdowały się na linii Mława-Płock, natomiast pododdziały 2 i 5 Armii docierały do rubieży Warty na zachód od Łodzi. Rysowało się tym samym niebezpieczeństwo rosyjskiego ataku w kierunku Poznania i Śląska. W zaistniałej sytuacji gen. Hindenburg postanowił wykonać uderzenie z rejonu Torunia, prowadzone wzdłuż Wisły w kierunku Warszawy. Przeciwnikiem była tu 2 Armia rosyjska o znacznie mniejszym potencjale militarnym, nie mogąca wytrzymać natarcia silniejszego zgrupowania uderzeniowego Hindenburga.[6] Rosjanie przeszli do obrony na odcinku frontu linii Wyszogród-Płock-Ciechanów, który obsadziła 12 Armia rosyjska. W ramach przegrupowań, w październiku 1914 r. pod Nasielskiem rozlokowano VI Korpus rosyjski. W lutym 1915 r. nasiliły się przemarsze przez Nasielsk różnych pododdziałów rosyjskich śpieszących na front, miasto stało się ważną bazą zaopatrzeniową dla VI Korpusu. Utworzono tu armijny magazyn żywności i park amunicyjny.[7]

            Rozpoczęta w lipcu 1915 r. ofensywa 12 Armii niemieckiej dowodzonej przez gen. artylerii Maksymiliana von Galwitza przełamała pod Przasnyszem (13-15 lipca) czołową linię obrony Frontu Północno-Zachodniego. Sukcesy militarne na północno-wschodnim teatrze wojny były konsekwencją trwającej od 2 do 6 maja 1915 r. bitwy pod Gorlicami w Galicji. W ramach tej wielkiej ofensywy 5 sierpnia 1915 r. wojska niemieckie wkroczyły do Warszawy, a do jesieni tego samego roku wyparto Rosjan z całego Królestwa Kongresowego i części ziem zabranych na linii od Rygi i wzdłuż Dźwiny do Dyneburga i stąd na południe aż do Czerniowiec.[8]

            W północno-zachodniej części gminy Nasielsk, od Cieksyna do Skórznic okopał się II Korpus Turkiestański, broniący Modlina i Warszawy przed atakami z północy, wspierany przez 63 Dywizję Piechoty.[9] Przełamanie frontu rosyjskiego nad Narwią i jednoczesne postępy wojsk państw centralnych zmusiły Rosjan do wycofania się z ziem Królestwa Polskiego. Na zapleczu frontu pozostawiono jedynie wysuniętą rubież obronną, której główną bazę stanowiła Twierdza Modlin. Załoga Modlina i wojska zgrupowane w rejonie fortecy, miały wiązać siły niemieckie, a tym samym umożliwić Rosjanom sprawne opuszczenie Kongresówki.[10]

            18 lipca 1915 r. pod naciskiem 12 Armii niemieckiej gen. von Galwitza, rosyjska 63 Dywizja Piechoty weszła w obręb twierdzy modlińskiej, jednocześnie pododdziały II Korpusu Turkiestańskiego zajęły pozycje obronne na południe od Nasielska wzdłuż Narwi, opierając się lewym skrzydłem  o umocnienia Modlina. Sektora „Północnego”, a więc leżącego na kierunku natarcia w południowej części nasielskiej gminy broniła wzmiankowana 63 Dywizja Piechoty gen. Kalszmida złożona z 12 batalionów ( 4 tys. żołnierzy) mająca do wsparcia 114 rezerwową Dywizję Piechoty w sile 8 batalionów (2 tys. żołnierzy). Już 9 sierpnia nastąpiła pełna izolacja twierdzy spowodowana wycofaniem się z rejonu Modlina rosyjskiej armii polowej. W interesującym nas sektorze „Północnym” blokadę twierdzy modlińskiej prowadziła 10 Dywizja Landwehry gen. Dickhutha-Harracha wspierana brygadą piechoty gen. Pfeila podległą bezpośrednio szefowi wojsk inżynieryjnych Hansowi Hartwigowi von Beselerowi.[11]

            Rozmieszczone na rubieży Dębe, Chrcynno, Nasielsk i Konary artyleryjskie grupy burzenia, przy użyciu dział oblężniczych ostrzeliwały umocnienia fortowe „Carski Dar”„Goławice”.

b
Żołnierze niemieccy ustawiają „Grubą Bertę” na stanowisku grupy burzenia Cegielnia Psucka – Psucin 1915 r. Fot. ze zbiorów autora.

            Apogeum ostrzału „Grubych Bert” miało miejsce w przedziale 14-17 sierpnia i spowodowało przełamanie obrony na odcinku „Goławice-Toruń-Miękoszyn”. Nocą z 15 na 16 sierpnia nastąpiły nieudane kontrataki piechoty rosyjskiej, mające na celu odzyskanie utraconych grup fortowych.[12]

            Blokująca twierdzę modlińską 80. tys. armia gen. von Beselera wyposażona w 204 działa zmusiła Rosjan do kapitulacji. Ich siły pod dowództwem gen. Iwana Bobyra, choć liczniejsze bo liczące 105 tys. żołnierzy i ponad 1 tys. dział, ale słabo wyposażone i zdemoralizowane nie wytrzymały szturmów niemieckich i 20 sierpnia 1915 r. złożyły broń. Twierdza Modlin broniła się krótko, bo zaledwie 10 dni. Do niewoli dostało się 100 tys. żołnierzy rosyjskich.[13]

            Wycofanie się Rosjan z Królestwa Polskiego, oddanie Warszawy i upadek warowni modlińskiej zakończyły działania wojenne na ziemiach polskich w ramach I wojny światowej. Rosjanie po liczącym, równo wiek panowaniu w Królestwie Kongresowym ewakuowali na wschód wszystko to co przedstawiało wysoką wartość materialną, w tym również agendy urzędów powiatowych czyli magistraty, a nawet młodych mężczyzn zdolnych do noszenia broni.[14]

            Wycofujące się z Kongresówki wojska rosyjskie stosowały taktykę „spalonej ziemi”, dokonując ogromnych zniszczeń i wysiedlając ludność. Z zapisek pamiętnikarskich wicedziekana nasielskiego ks. Marcelego Przedpełskiego ukazuje się epicki obraz niespotykanych dotąd zniszczeń. Warto przytoczyć fragmenty jego pamiętnika: „Ciężkie dnie przeżywaliśmy w październiku 1914 r., gdy toczyła się walka pod Warszawą, echo bitwy bardzo silnie odbijało się u nas. Od końca grudnia 1914 r. huk armat, kartaczownic, karabinów, szybowanie aeroplanów, wszystko to przez sześć miesięcy, to jest aż do połowy lipca 1915 roku trwożyło i przerażało wciąż ludność. W początkach lutego 1915 roku tysiące ludzi nawet z dalszych okolic zostało powołanych do kopania wielkich okopów pozycyjnych (...) Lasy i laski, ogrody, stodoły i szopy, płoty, wszystko poszło na okopy. Dnia 12 lipca pękły obręcze żelazne wojsk rosyjskich pod Przasnyszem. Dzień 14 lipca przyniósł nam wieść gromową: wojska rosyjskie cofają się i wszystko palą, ludność zmuszają do ucieczki. Zrazu tegoż dnia ludność ruszyła ze swoich siedlisk. Dnia 15 lipca ucieczka przybrała olbrzymie rozmiary. Nikt oprócz starców, których własne dzieci porzuciły na razie nie zastał, bo i nie było gdzie. Około południa paliło się w parafii jednocześnie 16 wsi. Dzień był spokojny, dymy unosiły się wysoko pod niebo, jakby z żałosną i wielką skargą na krzywdę ludzką. Paliła się potem cała okolica, folwarki i wsie, sterty i stygi ze świeżym zbożem. Parafia w ogóle poniosła olbrzymie straty w zabudowaniach, zbożach, inwentarzu, sprzętach...”.[15]

            Oszczędzono tylko te wsie i folwarki, których ludność wykupiła się znacznymi sumami pieniędzy. Straty powiatu pułtuskiego spowodowane działaniami wojennymi lokowały go w gronie najbardziej zniszczonych obszarów Królestwa. Spośród 423 wsi w powiecie, 167 zostało całkowicie zniszczonych co stanowiło 39,5%. Na ogólną liczbę 8 453 zagród zniszczeniu uległo 2 311 czyli 27,3%. Wśród 30 015 różnego rodzaju budynków zniszczono 7 618 budowli, a więc 25,4%. Wartość zniszczonych budynków w obszarach wiejskich powiatu pułtuskiego oszacowano na 1 453 140 rb. co stanowiło 24,6% wartości ubezpieczeniowej substancji budowlanej z okresu bezpośrednio przed wybuchem wojny.[16]

            Sam Nasielsk ucierpiał w mniejszym stopniu, choć źródła z tego okresu mówią o poważnym uszkodzeniu miejscowego kościoła. W wyniku ostrzału artyleryjskiego prowadzonego z twierdzy modlińskiej, została uszkodzona wieża kościelna, nadwątlona została południowa ściana świątyni w sąsiedztwie drzwi oraz rozbity jeden z filarów podtrzymujących sklepienie. Z głównego ołtarza pozostała jedynie mensa, natomiast ceramiczny dach kościoła całkowicie zniszczony.[17]

Kościół w Nasielsku zniszczony w okresie I wojny światowej. Fotografia z zasobu Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.

Kościół w Nasielsku zniszczony w okresie I wojny światowej. Fotografia z zasobu Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.
Kościół w Nasielsku zniszczony w okresie I wojny światowej. Fotografia z zasobu Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.

            W sześć lat po konsekracji, kościół w Nasielsku stał się obiektem, zrujnowanym i obrabowanym, tym bardziej, że Niemcy zarekwirowali dzwony. 18 sierpnia 1915 r. po nabożeństwie nastąpiło ich uroczyste pożegnanie. Dzwony były już zdjęte przez niemieckich robotników i wkrótce zostały odwiezione na stację kolejową i wywiezione do Niemiec. Podobny los spotkał miedzianą blachę z hełmu wieży kościelnej. Zdołano natomiast uratować rezonatory i piszczałki organowe. Dokonał tego ówczesny kościelny Sitek, który przy pomocy grabarza Stillera ukrył je, podając do publicznej wiadomości informację o rzekomej kradzieży.[18]

            Okupacja niemiecka zapowiadała się dla Nasielska i całego regionu dość fatalnie, w mieście pojawiło się mnóstwo jeńców rosyjskich i towarzysząca im epidemia duru brzusznego i dezynterii. Na murach pojawiły się plakaty wzywające do przestrzegania higieny. Nie lepiej było w obszarach wiejskich, gdzie ludność spalonych wsi gnieździła się w piwnicach i skleconych na prędce szałasach, to zaś odbijało się na zaopatrzeniu ludności miasta w żywność. Społeczeństwo, chcąc uniknąć anarchii i pomóc ofiarom wojny zaczęło z własnej inicjatywy tworzyć komitety obywatelskie. Władze rosyjskie wraz z końcem sierpnia 1914 r.  pozwoliły na powołanie Centralnego Komitetu Obywatelskiego Królestwa Polskiego z siedzibą w Warszawie. Wkrótce, bo już na początku 1915 r. w powiecie pułtuskim rozpoczął działalność Powiatowy Komitet Obywatelski, w skład którego weszli: Zygmunt Szaniawski jako przewodniczący, Damian Gniazdowski – zastępca przewodniczącego, Zygmunt Pietrusiński – sekretarz i Hieronim Płoski – Skarbnik.[19] Jeszcze w styczniu 1915 r. powołane zostały zarządy miejskich i gminnych komitetów obywatelskich w powiecie pułtuskim. W skład zarządu Komitetu Obywatelskiego w Nasielsku weszli następujący mieszkańcy miasta: Tadeusz Szymański – przewodniczący, Stanisław Tomaszewski – zastępca przewodniczącego i zarazem skarbnik oraz Antoni Rytczak będący sekretarzem komitetu. Miejscowy komitet obywatelski wspierał niewielki przytułek dla najuboższych nasielszczan.[20] Nadto, zorganizował dozór sanitarny, prowadząc jednocześnie dezynfekcję mieszkań i szczepienie przeciw ospie. Najgorsza sytuacja w zakresie epidemicznym panowała w samym Nasielsku we wschodniej części miasta, zamieszkałej przez ludność żydowską, gdzie przez długi czas utrzymywał się tyfus. Chorych zgromadzono w żydowskiej łaźni rytualnej oraz pobliskiej szkole.[21]

            24 lipca 1915 r. Niemcy zajęli cały obszar powiatu pułtuskiego zawieszając dotychczasowy podział administracyjny. W zaistniałej sytuacji, lokalne komitety obywatelskie przejęły na siebie obowiązek zaspokojenia niezbędnych potrzeb materialnych ludności oraz zapewnienia bezpieczeństwa publicznego. W pewnym sensie reprezentowały też miejscową społeczność wobec niemieckich władz okupacyjnych. Jednakże komitety działały krótko, bo już 19 sierpnia 1915 r. władze niemieckie zabroniły ich działalności powołując magistraty.[22] Chcąc pozyskać przychylność polskiego społeczeństwa powołano rady miejskie, a w powiatach – sejmiki. Językiem urzędowym obok języka niemieckiego miał być język polski. Zarząd nad powiatem pułtuskim objął niemiecki landrat, którym mianowano barona von Inhoffa.[23]

            Nowy okupant dążył do stworzenia silnej władzy terenowej opartej na powiatach. W celu utworzenia dużych powiatów o znaczącym potencjale ludnościowym przystąpiono do zmniejszenia ich liczny, likwidując jednostki mniejsze i słabsze. W marcu 1916 r. Generał – Gubernatorstwa Warszawskiego Hans von Beseler wcielił do powiatu pułtuskiego cały powiat makowski, natomiast część gminy Zegrze, połowę gminy Gzowo oraz południową część gminy Nasielsk wcielono do powiatu warszawskiego.[24]

            Od lipca 1915 r. do 11 listopada 1918 r. Nasielsk wzorem, innych miast północnego Mazowsza, był okupowany przez Niemców. Historycy i ekonomiści zgodnie twierdzą, że okupacja była czasem gospodarczej degradacji, upadku handlu, rzemiosła i okresem totalnej pauperyzacji społeczeństwa polskiego. Trafnej oceny sytuacji w tym zakresie dokonał delegat Rady Głównej Opiekuńczej z Warszawy, Aleksander Małkowski, który przebywał na terenie powiatu pułtuskiego w styczniu i lutym 1916 r. Tak charakteryzował on niemieckie rządy w powiecie: „Armia niemiecka nie niszczyła budynków i dorobku kulturalnego, przeciwnie, na oko wprowadziła nawet niektóre ulepszenia w postaci pomp zamiast studzien z drewnianymi żurawiami, nabudowała wiele artystycznych płotów i altan z brzeziny nieobranej z kory i nastawiała masę pomników na pamiątkę wojny. Za to całym dążeniem tej armii było i jest obrać ludność do ostatniego grosza, ostatniego funta zboża ze spichlerza i ostatniego bydlęcia z obory. Dlatego też żołnierze i urzędnicy okupacyjni darzeni są nadzwyczajną nienawiścią ludności. Osobiście Niemcy nie czynią ludności krzywdy, chyba że ktoś ich prowokuje (...). Administracja ma na celu wyciśnięcie jedynie wszystkiego, co można wycisnąć z ludności; do czego zostały utworzone w każdym powiecie specjalne urzędy gospodarcze, zajmujące się rekwirowaniem wszystkiego, co się da. Polakom pozostawiono zarząd miasta, gmin wiejskich i sądownictwo gminne...”.[25]

            Wkrótce po zajęciu obszaru gminy Nasielsk, Niemcy ograbili wszystkie folwarki z lepszych koni, wprowadzając jednocześnie przepis zakazujący wolnego handlu końmi. Zwierzęta te uznano bowiem za ”strategiczny materiał wojenny” i obrót nimi mógł odbywać się jedynie za pośrednictwem lokalnej administracji. Brak lub niedobór koni przekładał się na funkcjonowanie gospodarstw rolnych, stąd też okupant, aby zapobiec odłogowaniu tych pól, których właściciele z powodu, braku koni nie byli w stanie uprawiać, nałożył na okolicznych mieszkańców przymus pracy. Skutkiem tego chłopi po skończeniu robót we własnych gospodarstwach zmuszeni byli do pracy w pobliskich majątkach ziemiańskich. Wprawdzie praca ta świadczona była odpłatnie, ale po niskich stawkach godzinowych.[26]

            Dwory i zabudowania folwarczne zostały zajęte przez oddziały Wehrmachtu. Jak relacjonował Mariusz Weyher z Kossewa: „... cały dwór zawalony wojskiem, w salonie oficerowie, w pokojach żołnierze. Wywłóczą wszystko ze stodół i ukrywają ekwipunek. Będą tu stać do 11 października, potem wyjadą sobie na wschód, w chałupach chłopskich jest 15-20 osób – artylerzyści i saperzy”.[27]

Niemieccy oficerowie na ganku dworu w Kossewie (w środku Mariusz Weyher syn właścicieli). Lato 1916 r. Zbiory Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.
Niemieccy oficerowie na ganku dworu w Kossewie (w środku Mariusz Weyher syn właścicieli). Lato 1916 r. Zbiory Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.
Niemieccy żołnierze na łódce tzw. bacie na środkowym stawie w parku w Kossewie w 1916 r. Zbiory Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.
Niemieccy żołnierze na łódce tzw. bacie na środkowym stawie w parku w Kossewie w 1916 r. Zbiory Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.
Wiktor Weyher w towarzystwie niemieckich żołnierzy przed dworem w Kossewie w 1916 r. Zbiory Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.
Wiktor Weyher w towarzystwie niemieckich żołnierzy przed dworem w Kossewie w 1916 r. Zbiory Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.

            Właścicielom majątków ziemiańskich nie wolno było nic sprzedać ani kupić. Inny świadek tych brzemiennych w skutkach wydarzeń, cytowany wcześniej ks. Przedpełski pisał: „Wciąż wywożą z folwarków różnego rodzaju maszyny rolnicze jak siewniki, czy żniwiarki, nadto masę mebli zabierają ludziom, wszystkie krowy prócz jednej, ale i to nie zawsze. Rozgrywają się przy tym rozpaczliwe sceny z kobietami, które bronią swego dobra do ostatka, narażając się na bicze i strzały”.[28]

Żołnierze niemieccy rekwirujący trzodę chlewną w folwarku Kossewo w 1916 r. Fot. ze zbiorów Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.
Żołnierze niemieccy rekwirujący trzodę chlewną w folwarku Kossewo w 1916 r. Fot. ze zbiorów Nasielskiego Domu Edukacji i Historii.

            Z gospodarstw chłopskich, podobnie jak z folwarków, rekwirowano bydło, trzodę chlewną, owce i drób, przeznaczając je głównie na potrzeby konsumpcyjne wojska i okupacyjnej administracji. Duże zapotrzebowanie na żywność przeznaczoną zarówno dla wojsk niemieckich jak i potrzeb aprowizacyjnych samych Niemiec spowodowało, że już rozporządzeniem z 27 kwietnia 1915 r. zarządem wojskowym objęto wszystkie zapasy pszenicy, żyta, jęczmienia i ziemniaków. W lipcu 1915 r. przepisy te rozciągnięto na owies, groch i mieszankę. Za dostarczone płody rolne płacono producentom ceny, które nie pokrywały nawet kosztów produkcji. Rolnicy, którzy nie stosowali się do ustalonych przepisów, narażali się na konfiskaty i surowe kary stosowane z całą bezwzględnością.[29]

            Jesienią 1915 r. dokonano rekwizycji niemal całego zapasu zboża i ziemniaków. Ludność otrzymywała kartki z wyznaczoną wagą mąki  przeznaczonej do wypieku chleba. Wkrótce potem weszły kartki żywnościowe na cukier i sól. Reglamentacji poddano też naftę. Zamknięto część nasielskich młynów, a te którym pozwolono mleć zboże, objęto ścisłą kontrolą wojskową.[30]

            W styczniu 1917 r. nałożono na nasielskich rolników obowiązek dostarczenia dla wojska aż 9 800 cetnarów (ok. 400 ton) słomy. Jednocześnie każda wieś zobowiązana została do przekazania armii niemieckiej dwóch lub trzech kożuchów. Zbiórka tych okryć oraz bielizny dla wojska przypadła sołtysom poszczególnych wsi, którzy rekwirowali je ludności wiejskiej. Sołtysi w świetle przepisów władz okupacyjnych otrzymali niemalże nieograniczoną władzę w obrębie sołectwa. Rolnicy byli zobowiązani do bezwzględnego wykonywania poleceń sołtysów, szczególnie w zakresie dawania podwód oraz wykonywania szarwarków i innych prac na rzecz gminy lub władz okupacyjnych. Sołtysi zajmowali się m. in. dystrybucją kartek żywnościowych, na które trzeba było się zapisać właśnie u sołtysa, który składał zapotrzebowanie w magistracie, skąd kartki wędrowały z powrotem do sołtysa. Dopiero wówczas można było coś kupić w wyznaczonym przez Niemców sklepie po cenach urzędowych znacznie niższych od cen wolnorynkowych. Opisana sytuacja zajmowała z reguły od 6 do 8 tygodni. Sklepy były wyjątkowo źle zaopatrzone w żywność i na kartki niewiele można było kupić.

            W kwietniu 1917 r. nakazano dostarczyć dla potrzeb komendantury w Nasielsku duże ilości ziemniaków, jaja oraz masło. Sołtysi podmiejskich wsi Mazewo i Mazewka nie zastosowali się do nakazu, ściągając na mieszkańców podległych sobie wsi rewizje i rekwizycje.[31]

            Szczególne oburzenie i sprzeciw budziło wywożenie ludności polskiej na roboty w głąb Niemiec, dokonywanie na mocy rozporządzenia Generał – Gubernatora Warszawskiego gen. H. von Beselera z 4 października 1916 r. „O zwalczaniu wstrętu do pracy”.[32] Gmina Nasielsk musiała dostarczyć w różnych okresach od 35-46 chłopów, których wyznaczał wójt w porozumieniu z sołtysami. Podobnie było w przypadku miasta, gdzie burmistrz zobligowany był do wyznaczenia stu młodych nasielszczan na roboty do Rzeszy. Większość wyznaczonych do pracy nie chciała stawić się dobrowolnie w oznaczonym miejscu i czasie, używano więc żandarmerii, która doprowadzała chłopów i robotników do punktów zbornych.[33]

            Obok skomplikowanej sytuacji na polu gospodarczym miasta i regionu, na uwagę zasługuje ostry kurs polityczny okupanta. Jednym z pierwszych rozporządzeń w tym zakresie było pismo naczelnika powiatu pułtuskiego z dnia 27 listopada 1915 r. w sprawie obchodów rocznicy powstania listopadowego. Zezwolono w nim jedynie na odprawienie nabożeństwa, jednakże bez kazania, z kategorycznym zakazem śpiewania pieśni patriotycznych oraz bez jakichkolwiek świeckich akcentów celebry.[34]

            Wiosną 1916 r. wszystkich mieszkańców Generał – Gubernatorstwa Warszawskiego zaopatrywano w paszporty, co wiązało się z wysoką opłatą paszportową wynoszącą 10 mk. Uderzyło to zwłaszcza w warstwy najbiedniejsze, nie posiadające oszczędności.[35]

            Aby rozporządzenia władz okupacyjnych docierały do wszystkich mieszkańców powiatu pułtuskiego, w latach 1915-1918 w drukarni Karola Bełcikowskiego w Pułtusku, drukowany był dwujęzyczny, urzędowy organ władz niemieckich zarówno powiatu pułtuskiego jak i makowskiego „Pultusker Zeitung – Gazeta Pułtuska”. Gazeta była wypełniona przede wszystkim rozporządzeniami władz  okupacyjnych, informacjami o kartkach żywnościowych, o cenach artykułów pierwszej potrzeby itp. „Gazetę Pułtuską” przesyłano do magistratów, sołtysów, księży i folwarków z poleceniem jej odczytywania wszystkim zainteresowanym. W celu szerokiego informowania mieszkańców powiatu o rozporządzeniach centralnych władz okupacyjnych, wydawano „Antliche Bielage zur Pultusker Zeitung – Urzędowy dodatek do Gazety Pułtuskiej”. W przedziale 1917-1918 r. ukazało się 25 numerów wydrukowanych w Warszawie w formacie i układzie szpalt przystosowanym do gazety macierzystej.[36]

            W miarę przeciągania się wojny i okupacji, katastrofalnie pogorszyła się sytuacja ekonomiczna ludności. Setki nasielszczan okupacja pozbawiła środków do życia. W zaistniałych okolicznościach ogromna rola przypadła Radzie Opiekuńczej Miejskiej w Nasielsku wchodzącej w struktury Rady Opiekuńczej Powiatowej w Pułtusku. W sierpniu 1916 r. w skład zarządu ROM w Nasielsku wchodzili: ks. proboszcz Piotr Dmochowski – jako przewodniczący, Jan Tomaszewski – wiceprzewodniczący, Jan Dąbrowski, Olgierd Więckowski i nieznany z imienia Szlubowski.[37]

            W sprawozdaniu z działalności ROM w Nasielsku z 1916 r. czytamy: „Ludność miasta Nasielska ucierpiała znacznie podczas oblężenia Modlina pomijając znaczne straty od pocisków fortecznych, które poniszczyły domy i dotkliwie ludność ucierpiała podczas 18-dniowej przymusowej ewakuacji podczas samych żniw. Dobytek ruchomy żywy i martwy uległ przeważnie zniszczeniu, zboże wysypało się a domy i mieszkania ewakuowanych, pozostawione bez obrony i opieki niszczono i rabowano. Handel i przemysł upadł zupełnie, to też głód i nędza  zagrażała mało zamożnym warstwom miasteczka: wyrobnikom i rzemieślnikom...”.[38]

            Radą Opiekuńczą Gminną w Nasielsku kierował Władysław Bagieński, który zastąpił na tym stanowisku Feliksa Rościszewskiego właściciela Chrcynna, po jego rezygnacji w maju 1916 r.[39]

            W początkowym okresie działalności rady opiekuńcze rozdzielały pomoc dla ofiar wojny w naturze, jednak z powodu wprowadzonych przez okupanta restrykcji w handlu artykułami spożywczymi, zmuszone zostały do wypłacania zasiłków pieniężnych. W  pierwszym półroczu 1916 r. w mieście Nasielsku pomocą objęto 913 osób, a świadczona pomoc zamknęła się kwotą 942 rb. Znacznie lepsza sytuacja ekonomiczna panowała w gminie Nasielsk, gdzie pomocą społeczną objęto zaledwie 110 osób, a wypłacone świadczenia zamknęły się kwotą  300 rb.[40]

            Należy zauważyć, że oprócz świadczeń finansowych Rada Opiekuńcza Miejska w Nasielsku rozdawała wśród podopiecznych sól i mydło, nadto rzemieślnikom dostarczała narzędzia zapewniające prowadzenie ich działalności, zapewniała też podstawową opiekę medyczną. W przypadku działalności rolniczej zubożałych nasielszczan, dochodziło jeszcze rozdawnictwo materiału siewnego oraz hodowlanego.[41]

            Szczególnej ochrony w okresie wojny i okupacji wymagały dzieci, służyć temu miało prowadzenie ochronek. W 1915r. w Nasielsku działała ochronka, prowadzona przez wychowawczynię Adaminę Pracką. W początkowym okresie działalności w ochronie znalazło się 16 dziewcząt i 13 chłopców. W następnym roku okupacji opieką było objętych 115 dzieci, a w 1917 r. liczba ta wzrosła do 120 dzieci. Ochronki zapewniały dzieciom oprócz wyżywienia, również ubranie i obuwie oraz naukę czytania i pisania, rachunków, religii, śpiewu i robót ręcznych. Utrzymywane były z dobrowolnych składek miesięcznych uiszczanych przez kilkudziesięciu zamożniejszych mieszkańców miasta i okolicznych wsi. Oprócz pensji personelu wynoszącej 80 rb. miesięcznie trzeba było opłacać dwa wynajęte lokale i wydawać 120 obiadów dziennie – co w sumie czyniło wydatek rzędu 330 rb. miesięcznie.[42]

            W 1917 r. zwiększeniu uległa ilość ludności napływowej w miastach północnego Mazowsza, co przekładało się na wzrost cen żywności, tym bardziej, że spora jej część sprzedawana była w pobliskiej wygłodniałej Warszawie. W zakresie wyżywienia obszary wiejskie powiatu pułtuskiego były samowystarczalne, natomiast  w miastach panował głód. Zaistniała zatem potrzeba uruchomienia w Nasielsku jadłodajni, która w 1917 r. wydała biednym 65,5 tyś. obiadów, a korzystały z niej 93 rodziny liczące 180 osób. Na  prowadzenie stołówki przeznaczono sumę 679 rb., a jej beneficjentami byli również wysiedleńcy z innych miejscowości, których wojna rzuciła do Nasielska.[43]

            Oprócz jadłodajni w Nasielsku działało schronisko oraz zakład opieki dla starców. Zapomogi pieniężne otrzymało 784 mieszkańców co świadczy o dużej skali zjawiska biedy w mieście. Na przełomie 1917 i 1918 r. wzrosła jeszcze bardziej lista osób potrzebujących pomocy w Nasielsku. W tamtym czasie aż 774 osoby korzystały z tej formy pomocy społecznej, a koszty działalności ROM w mieście w pierwszym półroczu 1918 r. zamknęły się kwotą 1864 rb.[44]

            W nasielskiej gminie wiejskiej liczba zapomóg była znacznie niższa i wynosiła 112 zasiłków pieniężnych, co pozwala na stwierdzenie że ludność wiejska o wiele lepiej radziła sobie w walce z biedą.[45]

            W omawianym okresie w skład Rady Opiekuńczej Gminy Nasielsk wchodzili: Władysław Bagieński – ziemianin, właściciel folwarku Pieścirogi jako przewodniczący, Kazimierz Lasocki – ziemianin, właściciel folwarku Siennica (wiceprzewodniczący), Zygmunt Maciątek – wójt gminy Nasielsk (skarbnik ) i Aleksander Kupczyk – sekretarz gminy (sekretarz).[46]

            I wojna światowa przyniosła społeczeństwu polskiemu zwiększoną zachorowalność na szereg chorób zakaźnych. Do najczęściej występujących, i to zarówno w obszarach wiejskich jak i miastach Kongresówki, należy zaliczyć: cholerę, gruźlicę, czerwonkę, szkarlatynę i grypę. Powszechne były też  choroby weneryczne oraz szkorbut czy też świerzb.[47]

            Wymienione jednostki chorobowe spowodowały poważny wzrost śmiertelności, osiągając w 1917 r. liczbę zgonów na poziomie 41,4% co oznaczało wzrost w stosunku do lat 1909-1913 o 22,7% na tysiąc mieszkańców. Szalejąca w latach 1916-1917 epidemia gruźlicy, występująca przede wszystkim wśród mieszkańców miast była przyczyną 23,5% zgonów.[48]

            Analizując konsekwencje polityki niemieckich władz okupacyjnych, należy zauważyć też stanowczy spadek liczby zawieranych związków małżeńskich. Niewątpliwy wpływ na ten proces miały takie czynniki jak: spadek liczby mieszkańców, zachwianie współczynnika maskulinizacji – spowodowane poborem rekruta i ewakuacją ludności, a także wstrzymywanie się z decyzją o zawarciu małżeństwa z uwagi na niekorzystne warunki bytowe będące wynikiem wojny i okupacji.[49]

            Jaśniejszą stroną okupacji niemieckiej były działania na rzecz poprawy szeroko pojętej higieny. W maju 1916 r. nakazano wszystkim szczepienie przeciwko ospie, z wyjątkiem tych, którzy chorowali wcześniej na tę chorobę, co przyniosło pozytywne efekty i znacznie ograniczyło skalę zachorowań. W tym samym  celu uruchomiono również łaźnię miejską w zachodniej części miasta na Poświętnem, gdzie wszystkich kąpano raz w miesiącu, co oczywiście łączyło się ze stosowną opłatą, w kwocie 1 mk od każdego dorosłego mieszkańca. Obostrzono też ochronę przeciwpożarową w ten sposób, że każda posesja musiała być zaopatrzona w beczkę z wodą, skrzynię z piaskiem i bosaki. W celu poprawy nasielskich ulic, wydano rozporządzenie, aby wszystkie furmanki przyjeżdzające do miasta, brały po pięć kamieni określonej wielkości, przeznaczonych do brukowania. Na czas musiał być dostarczony kamień i piasek na podsypkę. W czasie trzyletniej okupacji niemieckiej wybudowano bity trakt drogowy z Nasielska do Nowego Miasta i wybrukowano kilka ulic w mieście.[50]

            Ważną dla Nasielska inwestycją tego okresu, było uruchomienie elektrowni zbudowanej w 1917 r. na bazie byłego młyna mechanicznego przy obecnej ulicy Kościuszki, stanowiącego własność Żyda Mosze Winegarta i spółki. Do napędu generatora przypuszczalnie użyto silnika z byłego młyna.[51]

            Nie bez znaczenia było również uruchomienie wąskotorowej linii kolejowej relacji Nasielsk-Płońsk-Sierpc, która została wybudowana dla potrzeb Wehrmachtu. W okresie II Rzeczypospolitej, połączenie to o długości 87 km, przystosowano do potrzeb kolei szerokotorowej, oddając je do ponownego użytku 15 listopada 1924 r.[52]

            Pozostałością niemieckich rządów w Nasielsku jest cmentarz żołnierzy Wehrmachtu. Dokonywano tu pochówków żołnierzy biorących udział w blokadzie Twierdzy Modlin, którzy polegli lub zmarli w wyniku odniesionych ran a także chorób, w lipcu i sierpniu 1915 r. Wykorzystano na ten cel istniejący wcześniej cmentarz z okresu wojen napoleońskich, położony w zachodniej części miasta.[53]

            Dokładne ustalenie liczby mieszkańców Naszelska i gminy Nasielsk w latach I wojny światowej nie jest możliwe. Problem ten dotyczy całego Królestwa Polskiego bowiem nie dysponujemy spisami ludności z tego okresu, a ostatniego powszechnego spisu urzędowego dokonano na tym obszarze w 1897 r. W przedziale lat 1914-1918 na terenie Kongresówki doszło do istotnych zmian liczby jej mieszkańców. Jednym z najważniejszych czynników, które wpłynęły na zmniejszenie się liczby mieszkańców ludności Królestwa, były niewątpliwie wysiedlenia mieszkańców do zachodnich guberni Rosji oraz pobór rekruta do armii rosyjskiej. Należy przyjąć, że do rosyjskiego wojska zdołano zmobilizować z obszaru Kongresówki ok. 400-500 tys. mężczyzn.[54] Do liczby tej, należy doliczyć robotników sezonowych, których wojna zastała na terenie Niemiec. Przyjmuje się, że mogło to być nawet 350 tys. osób. Większość z nich pracowała w rolnictwie. Brak rąk do pracy w Niemczech powodował, że przez cały okres wojny praktykowano werbowanie ludności polskiej na roboty w tym kraju. Przymusowe wysyłanie do pracy na większą skalę odnotowano od jesieni 1916 r. do wiosny 1917 r.[55]

            W latach I wojny światowej  masowo wystąpiły również wewnętrzne procesy migracji, szczególnie widoczne w pierwszym i ostatnim roku wojny. Przemieszczanie się ludności, wywołane było obawami przed działaniami zbrojnymi, ale też gremialnie opuszczano tereny zniszczone. Sporo mieszkańców miast wyjeżdżało również na wieś, w celu poprawy warunków aprowizacyjnych. Dotyczyło to głównie osób wywodzących się ze wsi, mających na prowincji krewnych lub powinowatych. Na zmiany demograficzne analizowanego okresu miała też wpływ zwiększona umieralność, spowodowana zarówno działaniami zbrojnymi, jak i ogólnym pogorszeniem warunków bytowych oraz epidemiami różnych chorób. W 1914 r. w porównaniu do okresu przedwojennego, zmarło na obszarze Królestwa Polskiego o przeszło 19 tys. więcej, natomiast kolejne lata okupacji charakteryzowały się dalszym wzrostem śmiertelności, bowiem w 1915 r. zmarło o ok. 72 tys. więcej, zaś w 1916 r. o prawie 20 tys., w 1917 r. o 34 tys., a w ostatnim roku okupacji o prawie 67 tys.[56] Wzrost śmiertelności ludności spowodował zmniejszenie liczby mieszkańców Guberni Warszawskiej szacowane na prawie 37%. Podobnie przedstawiała się sytuacja w powiecie pułtuskim, gdzie sama tylko ludność obydwu miast (Pułtusk i Nasielsk) z 22 941 osób w 1913 r. spadła do niespełna 20 000 w 1916 r.[57]

            Zajmujący się problematyką miast mazowieckich w XX w. Józef Kazimierski określił liczbę mieszkańców Nasielska w przededniu I wojny światowej na 6 678 osób w tym: 4 661 Żydów (69,7%), 2 003 – Polaków (29,9%), 14 – Rosjan (0,2%), 12 – Niemców (0,17%).[58] Inny z badaczy analizowanego okresu Bronisław Gilejko ustalił liczbę nasielszczan na poziomie 8 000 mieszkańców przed wybuchem I wojny światowej i 6 000 osób pod koniec niemieckiej okupacji.[59] Oznaczało by to 25% spadek populacji miasta. W 1921 r. doliczono się w Nasielsku 5 030 osób, (w tym 2 691 Żydów – 53,8%) co oznacza spadek liczby mieszkańców miasta o niemalże 25%.[60] Przedstawione dane liczbowe potwierdzają charakterystyczny dla całego Królestwa Polskiego spadek liczby ludności w latach 1914-1918, spowodowany różnymi czynnikami przedstawionymi wcześniej.

            U schyłku 1916 r. powstały struktury PSL „Wyzwolenie” na terenie powiatu pułtuskiego, włączając się do żywiołowo rozwijającej się w całym kraju akcji patriotycznej. Wróciła wiara w odbudowę polskiej państwowości. W wyniku wprowadzenia nauczania w języku polskim, dały się odczuć istotne zmiany w świadomości mieszkańców. W programach nauczania znalazła się historia Polski, podkreślano też sens obchodzenia rocznic powstań narodowych. Zgoda władz okupacyjnych na organizowanie obchodów ważnych rocznic wypływała z premedytacji, miała na celu zdobycie przychylności społeczeństwa. Z tych samych powodów przez palce patrzono na organizujące się zalążki Polskiej Organizacji Wojskowej, tym bardziej, że zamierzano wykorzystać te struktury we własnych planach werbunkowych. Wraz ze wzrostem nastrojów patriotycznych, zmieniał się też początkowo obojętny stosunek mieszkańców co POW i Legionów Józefa Piłsudskiego, które od listopada 1916 r. stacjonowały w wielu miejscowościach północnego Mazowsza. W pobliskim Pułtusku stacjonował 5 Pułk Piechoty Legionów, pod dowództwem płka Leona Berbeckiego. Widok polskich legionistów i rodzimych emblematów wojskowych wywierał duże wrażenie na ludności, potęgując jej patriotyczne nastawienie.[61] 

            W powiecie pułtuskim od końca 1916 r. działała Komenda Okręgu POW składająca się z czterech obwodów: Pułtusk, Nasielsk, Maków i Różan. Skupiała ona 775 członków. Przy Komendzie Okręgu została utworzona szkoła podoficerska i szkoła żołnierska. W lutym 1917 r. szkoła podoficerska wypuściła 32 podoficerów. Wykłady odbywały się w różnych miejscach, zaś ćwiczenia polowe, z reguły nocne miały miejsca w dużych kompleksach leśnych. Zbiórki całego Okręgu Pułtusk odbyły się dwa razy: pierwszy raz – 5 sierpnia 1916 r. w lasach k. Trzcina, drugi raz – 6 sierpnia 1917 r. w lesie pod Jackowem nieopodal Nasielska, gdzie zgromadzonych zaprowiantował współpracujący z Komendą Obwodu POW inż. Feliks Grzebski. Poza przygotowaniami do walki zbrojnej, POW prowadziła pracę oświatową, urządzając kursy wieczorowe dla dorosłych. Fundusze na działalność czerpano przede wszystkim ze składek własnych oraz ze środków kół niepodległościowych w kraju i zagranicą.[62]

            W październiku 1917 r. po aresztowaniu Józefa Piłsudskiego, w całym kraju nastąpiły masowe aresztowania członków POW. Zlikwidowano Komendę Naczelną, stąd też struktury obwodowe pozbawione kierownictwa nie przejawiały większej działalności, nastawiając się na przetrwanie. Po kilku miesiącach regresu, POW zaczęła się na nowo rozwijać. W miejsce uwięzionego Józefa Piłsudskiego, Komendantem Głównym POW został płk Edward Rydz-Śmigły.[63] 

            W 1918 r. klęska państw centralnych była przesądzona, zdecydowały o niej sukcesy militarne aliantów na zachodzie Europy. Na obszarze Generał – Gubernatorstwa Warszawskiego, poszczególne ugrupowania polityczne zaczęły się przygotowywać do przejęcia władzy. W powiecie pułtuskim, wzorem innych powiatów Mazowsza utworzono Straż Narodową, rekrutującą się z członków ochotniczych straży ogniowych, której celem było zabezpieczenie mienia społecznego i dostarczenie rekruta dla odsadzającego się Wojska Polskiego. Powiatowe struktury POW uczestniczyły w akcjach sabotażowych wymierzonych w okupanta. Nocą z 17 na 18 października 1918 r. peowiacy przerwali wszystkie linie telefoniczne i telegraficzne w Pułtuskiem. Zniszczono sieć trakcyjną, wywracając słupy telegraficzne na kilkukilometrowym odcinku z Pułtuska do Nasielska, uniemożliwiając tym samym komunikację z dowództwem Wehrmachtu.[64]

            7 listopada 1918 r. doszło do utworzenia Rządu Ludowego w Lublinie. Na znak poparcia rządu lubelskiego, w powiecie pułtuskim zebrano i przekazano do Lublina kwotę 4 000 marek. Powołano także Powiatową Radę Ludową, która przejęła władzę w Pułtusku i powiecie pułtuskim. Na jej czele stanął inż. Feliks Grzebski z Jackowa, którego wybrano na Komisarza Ludowego Powiatu Pułtuskiego.[65] 

Inż. Feliks Grzebski z Jackowa organizator ruchu niepodległościowego w powiecie pułtuskim. Fotografia z 1904 r. przechowywana w zasobie Nasielskiego Domu Edukacji i Historii. 
Inż. Feliks Grzebski z Jackowa organizator ruchu niepodległościowego w powiecie pułtuskim. Fotografia z 1904 r. przechowywana w zasobie Nasielskiego Domu Edukacji i Historii. 

                Wyłoniony z Powiatowej Rady Ludowej, Tymczasowy Komitet Wykonawczy ustalił z utworzoną przez żołnierzy niemieckich stacjonujących w Pułtusku, Radą Delegatów Żołnierskich, sposób przekazania zarówno władzy jak i kasy rządowej oraz magazynów żywnościowych. Jednocześnie peowiacy, wspomagani przez ludność cywilną dokonali rozbrojenia niemieckich oddziałów, przejmując od nich wszystkie budynki rządowe na terenie powiatu pułtuskiego.[66]

            Nasielski Obwód POW brał udział w ogólnopolskiej akcji rozbrajania Niemców w listopadzie 1918 r. Zadanie miejscowych peowiaków w tym zakresie było ryzykowne i polegało na udaremnieniu próby przedostania się garnizonu fortecznego Twierdzy Modlin do Prus Wschodnich. Żołnierze niemieccy w pełnym rynsztunku bojowym usiłowali pociągiem z Modlina przedostać się przez Nasielsk do granicy pruskiej. Miejscowy komendant POW o nazwisku Sikorski, późniejszy kapitan Wojska Polskiego, podjął walką po uprzednim uszkodzeniu torowiska na wysokości dworca kolejowego. Załoga pociągu zmuszona została do cofnięcia się do Modlina. Ci sami żołnierze kilka dni później zostali odtransportowani z twierdzy, ale już jako jeńcy wojenni. Podobny los spotkał, wycofujących się żołnierzy załogi fortecznej Sorocka, którzy zostali rozbrojeni w Nasielsku.[67] 

            W połowie listopada, Komendę Okręgu POW objął płk Stefan Dąb-Biernacki, który formował w tym czasie w Ciechanowie 32 pułk piechoty. Część peowiaków z Nasielska zasiliła szeregi tego pułku, biorąc w grudniu 1918 r. udział w walkach Lwów.[68] 

            W konformacji z nową rzeczywistością uosobioną przez odradzające się Wojsko Polskie, dość częste były przypadki wrogiego nastawienia do żołnierzy części ludności żydowskiej. Pod koniec 1918 r. w Nasielsku, miejscowy młody Żyd chciał wyrwać karabin żołnierzowi. Incydent okazał się niefortunny dla napastnika, który został śmiertelnie postrzelony przez żołnierza. Śledztwo w tej sprawie prowadził komendant załogi w Nasielsku podchorąży Gadomski, który w meldunku do przełożonych raportował m. in. „... szerzy się w okręgu agitacja bolszewicka”.[69] Z raportu wynika, że agitatorami byli głównie Żydzi – uchodzący z Rosji w sporej części wyszkoleni agenci rządu sowieckiego. Na postawę Żydów wobec odradzającej się polskiej państwowości w listopadzie 1918 r. miały też wpływ obawy o rolę czy też status w nowej już polskiej rzeczywistości. O możliwościach włączenia się diaspory żydowskiej w nurt odrodzonego bytu państwowego zadecydować miał jej gremialny udział w różnych obszarach życia politycznego, społeczno-kulturalnego i gospodarczego Drugiej Rzeczypospolitej.

            Jak zauważyłem na wstępie tego opracowania, schyłek I wojny światowej przyniósł spełnienie marzeń czterech pokoleń Polaków o niepodległej ojczyźnie, choć czekał Ją proces wytyczenia korzystnych granic przebiegający w latach 1919-1921. Kraj stanął przed ogromnym wyzwaniem jakim niewątpliwie była odbudowa ze zniszczeń wojennych oraz skonsolidowanie podzielonego przez zaborców społeczeństwa. Dzisiaj, po 110 latach od wybuchu I wojny światowej, można śmiało powiedzieć, że zdaliśmy ten trudny egzamin. 

 

Nasielsk, lipiec 2024 r.                                                                        dr Stanisław Tyc 


 
[1] Cyt. za S. Zakrzewski, Pogląd na dzieje Polski od roku 1914, [W:] Dziesięciolecie Polski Odrodzonej. Księga pamiątkowa 1918-1928, pod red. M. Dąbrowskiego, Kraków – Warszawa 1928, s. 62
[2] J. Dąbrowski, Wielka wojna 1914-1918. Na podstawie najnowszych źródeł, Warszawa 1937, s. 245
[3] M. Przeniosło, Chłopi Królestwa Polskiego w latach 1914-1918, Kielce 2003, s. 168
[4] J. Dąbrowski, Wielka wojna 1914-1918, op. cit., s. 241
[5] Z. Palski, Działania na Mazowszu i terenach północno-wschodnich w latach pierwszej wojny światowej, [W:] Działania militarne na Mazowszu i w Polsce północno-wschodniej, pod red. W. Wróblewskiego, Warszawa 2000, s. 279
[6] J. Dąbrowski, Wielka wojna 1914-1918, op. cit., s. 166
[7] B. Perzyk, Rosyjskie przedmoście Pułtusk w latach 1898-1915, [W:] Pułtusk. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t. 6, pod. Red. J. Szczepańskiego, Pułtusk 2005, s. 197
[8] J. Dąbrowski, Wielka wojna 1914-1918, op. cit., s. 183
[9] R. H. Bochenek. Twierdza Modlin, Warszawa 2003, s. 320
[10] Ibidem, s. 317
[11] Ibidem, s. 324
[12] Ibidem, s. 327
[13] P. Simański, Rosyjskie dywizje drugiej linii, Warszawa 1930, s. 341
[14] R. Kołodziejczyk, Pułtusk w epoce niewoli (1795-1918), [W:] J. Kazimierski, R. Kołodziejczyk, J. Szczepański, Dzieje miasta Pułtuska, Warszawa 1993, s. 89
[15] Kronika Rzymsko-Katolickiej parafii Klukowo (1939-1947), pod red. M. M. Grzybowskiego, Płock 2007, s. 11
[16] M. Przeniosło, Chłopi Królestwa Polskiego w latach 1914-1918, Kielce 2003, s. 29-56
[17] APW, Urząd Wojewódzki Warszawski (UWW), sygn. 2571, k. 5-12
[18] E. Kołodziej, Działalność komitetów obywatelskich i rad opiekuńczych w Pułtusku i powiecie pułtuskim w latach I wojny światowej, [W:]  Pułtusk. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu,  t. 5 op. cit., s. 105
[19] AAN, Centralny Komitet Obywatelski Królestwa Polskiego w Warszawie (CKO), K.O. powiatu pułtuskiego, sygn.. 1, k.14  
[20] AAN, Centralny Komitet Obywatelski Królestwa Polskiego w Warszawie (CKO), K.O. powiatu pułtuskiego, sygn.. 1, k.14  
[21] Ibidem
[22] J. Szczepański, Powiat pułtuski w podziałach administracyjnych XIX i XX wieku, Pułtusk 1993, s. 20
[23] Ibidem
[24] J. Szczepański, Pułtusk w podziałach, op. cit., s. 21
[25] Cyt. za E. Kołodziej, Działalność komitetów obywatelskich, op. cit., s. 113
[26] Okupacja niemiecka w parafii Klukowo dekanat nasielski 1915-1917, Miesięcznik Pasterski Płocki 1922, nr 6, s. 108-110
[27] S. Tyc, Nasielsk jako ośrodek, op. cit., s. 320
[28] Ibidem, s. 321
[29] W. Grabski, J. Stojanowski, J. Warężak, Rolnictwo Polski 1914-1920 [W:] Polska w czasie wielkiej wojny (1914-1918), t.3, Historia ekonomiczna, Warszawa 1936, s. 351
[30] Okupacja niemiecka w parafii Klukowo dekanat nasielski 1915-1917, op. cit., s. 110
[31] Mazowsze Północne w XIX-XX wieku, Materiały źródłowe 1795-1956, zebrał i przygotował J. Szczepański, Warszawa-Pułtusk 1997, s. 242
[32] T. Święcki, F. Wybult, Mazowsze płockie w czasach wojny światowej i powstania państwa polskiego, Toruń 1932, s. 83
[33] Miesięcznik Pasterski Płocki 1922, nr 6, s. 110
[34] Mazowsze Północne w XIX-XX wieku, op. cit., s. 243
[35] Ibidem
[36] J. Młodyński, O czasopismach pułtuskich, [W:] Pułtusk. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, op. cit., s. 193-194
[37] AAN, Rada Główna Opiekuńcza (RGO), sygn.. 689, k. 19
[38] Ibidem, k. 5
[39] Ibidem, k. 12
[40] Ibidem, k. 18
[41] Ibidem, k. 3
[42] AAN, RGO, sygn. 689, k. 50
[43] Ibidem, k. 50
[44] Ibidem, k. 91
[45] Ibidem, k. 23
[46] Ibidem, k. 38
[47] M. Przeniosło, op. cit., s. 152
[48] E. Kołodziej, Działalność komitetów, s. 129
[49] M. Przeniosło, op. cit., s. 129
[50] Okupacja niemiecka w parafii Klukowo dekanat nasielski 1915-1917, op. cit., s. 110
[51] R. Małowiecki, Miasto Nasielsk i okoliczne wsie. Wytyczne konserwatorskie,  Ciechanów 1989, s. 11-13
[52] T. Skrzetolski, Polskie Koleje Państwowe, [W:] Dziesięciolecie Polski Odrodzonej, op. cit., s. 429
[53] R. Małowiecki, op. cit., s. 23
[54] S. Dąbrowski, Walka rekruta polskiego pod okupacją, Warszawa 1922, s. 109
[55] M. Przeniosło, op. cit., s. 28
[56] Ibidem, s. 25
[57] Kurier Płocki 1915, nr 68, s. 6
[58] J. Kazimierski, Miasta i miasteczka na Mazowszu i Podlasiu Nadbużańskim w latach 1918-1939, op. cit., s. 115
[59] B. Gilejko, Społeczne problemy Pułtuska w latach 1907-1939,  [W:] Pułtusk. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu, t.2, pod red. B. Gierlacha, A. Gieysztora, Warszawa 1975, s. 219
[60]  J. Kazimierski, op. cit., s. 115
[61] R. Kołodziejczyk, Pułtusk w epoce niewoli, op. cit., s. 91
[62] Mazowsze Północne w XIX-XX wieku, op. cit., s. 260
[63] T. Nałęcz, Polska Organizacja Wojskowa 1914-1918, Warszawa 1984, s. 112
[64] Mazowsze Północne w XIX-XX wieku, op. cit., s. 256
[65] T. Kowalski, J. Młodyński, J.Szczepański, Wpisani w historię Pułtuska. Słownik biograficzny, Pułtusk 2001, s. 54
[66] B. Gilejko, Społeczne problemy Pułtuska w latach 1907-1939, op. cit., s. 221
[67] Mazowsze Północne w XIX-XX wieku, op. cit., s. 265
[68] Ibidem
[69] Ibidem

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Dodaj komentarz

Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY
Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.